wtorek, 4 marca 2014

Pierogi, pierogi, pierogi, kto ich nie lubi, kto ich nie robi???


 


Przyznam się szczerze, że pierogi nie są jakąś mocną stroną
w mojej kuchni … ale cóż wszyscy kochamy pierogi i trzeba było się przemóc i w końcu nauczyć. Mistrzynią ruskich pierogów była moja babcia Maria, arcymistrzynią w wykonaniu pierogów
z kapustą i grzybami, pierogów z jagodami oraz uszek była moja Mama i długo nikt nie zajmie jej miejsca … trudne zadanie stanęło przede mną, ale nie poddawałam się … Pochodziłam po sąsiadkach … podpytywałam jak robią ciasto, podglądałam, zaglądałam i lepiłam te swoje pierogi z różnym skutkiem … Raz ciasto było za twarde, raz za miękkie i lepkie … masakrycznie działo się w mojej kuchni, oj działo. Raz dodawałam jajek do ciasta, raz oleju. Innym razem   zaparzałam ciasto gorącym mlekiem by jeszcze innym razem zalewać je tylko letnią wodą …. Tyle rad i sposobów ile gospodyń, a każdej ciasto dobre, a moje – lepiej nie pytajcie :-(
I tak oto ostatnio córka moja zostawiła mi w posiadaniu swój piękny melakser  (pisałam o tym we wcześniejszych postach). Ponieważ lubię eksperymenty :-) postanowiłam zrobić ciasto na pierogi w melakserze i udało się rewelacyjnie. Było miękuśkie
i elastyczne i nie potrzebowało tyle mąki do wyrabiania co ciasto „gniecione” na stolnicy. Jeśli macie melakser to polecam go zastosować do wyrabiania ciasta na pierogi, rewelacja!!!
Ponieważ chciałam zrobić coś z kuchni lubelskiej, postanowiłam zaserwować domownikom pierogi z kaszą gryczaną i białym serem. Kiedy przyjechałam na Lubelszczyznę jakieś szesnaście lat temu (tylko na chwilę, tylko się rozejrzeć ) pierwszy raz skosztowałam tych pierogów i bardzo mi posmakowały. Dotąd znałam smak pierogów ruskich, mięsnych, z kapustą i grzybami oraz wszelakich słodkich czyli owocowych i serowych. Lubelszczyzna zachwyciła mnie cebularzami, pierogami z kaszą
i serem oraz pierogami z soczewicy, których również nie znałam.
 

Co będzie potrzebne:
 
ciasto:
  • 2 szkl. mąki
  • szczypta soli
  • 2 łyżki oleju
  • mocno ciepła woda  (tyle ile wchłonie ciasto)
farsz:
  • 1,5 szklanki kaszy gryczanej
  • 500g twarogu
  • 2 cebule
  • sól
  • pieprz zielony, czerwony świeżo mielony (może być utłuczony w moździerzu)
  • tymianek świeży lub suszony
  • olej
UWAGA!!! część twarogu możesz zastąpić np. bryndzą

inne:
  • 2 łyżki masła (stopionego do polania pierogów)
  • mały kubek śmietany
  • sól, pieprz do smaku
  • mięta suszona

Jak wykonać:
 
Jak ugotować kaszę:
 
Zagotuj wodę i dodaj do niej olej (1 łyżka na 100g kaszy).
Wrzuć kaszę na gotującą się wodę (aby ugotować 1 szklankę kaszy potrzebujesz 2 szklanki wody).
Gotuj przez 15 min.
Wyłącz ogień i zostaw kaszę pod przykryciem na 10 min.
Ważne: Podczas gotowania kasza zwiększa swoją wagę od 2 do 4 razy.
Dobra rada: Aby kasza była bardziej sypka, przed gotowaniem dodaj do kaszy białko jaja, dokładnie wymieszaj, a następnie włóż do piekarnika (rozgrzanego do 70°C) i susz ok. 20 min. Po wyjęciu dokładnie rozkrusz i dopiero wtedy gotuj.
Kaszę na pierogi można przygotować sobie dzień wcześniej.

Sposób na gotowanie kaszy pochodzi z portalu lubiekasze.pl

Ugotowaną kaszę wystudzić.
 
Mąkę przesianą włożyć do melaksera lub pozostawić na stolnicy następnie dodaj do niej sól i olej i wyrabiaj powoli dodając wodę. „Mój” melakser ma pięć stopni prędkości więc sobie stopniowałam również natężenie wyrabiania i bardzo uważałam aby nie przesadzić z wodą. Dodawałam do momentu aż ciasto było zwarte i elastyczne i stanowiło jedną całość. Wyjęłam kulkę ciasta z melaksera, przykryłam lnianą ściereczką aby nie wyschło i zajęłam się przygotowywaniem farszu.
Ser rozdrobnić widelcem w misce i połączyć z kaszą.
Dodać świeże bądź suche zioła sól i świeżo zmielony bądź utłuczony w moździerzu pieprz kolorowy.
Wszystko dokładnie wymieszać.
Rozwałkować ciasto – nie za cienko, wykrawać kółeczka, nadziewać farszem, składać na pół, dokładnie zlepiać brzegi ciasta.

Wrzucać pierogi na wrzącą i osoloną wodę  z dodatkiem łyżki oleju  - gotować przez 3-5 minut od momentu wypłynięcia na powierzchnię.

Swoje pierożki podaję z lekko osoloną kwaśną śmietanką, polane odrobiną masła i posypane miętą.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję, że pozostawili Państwo swój komentarz. Wszelkie uwagi są mile widziane i czytane.
Mam nadzieję,że do zobaczenia :)