Zupa dyniowa z prażonymi jabłkami i grzankami
Jakie to uczucie gotować dla jedenaściorga wspaniałych dużych i małych żeglarzy, a potem patrzeć jak z apetytem pałaszują, aż uszy im się trzęsą, a niektórzy proszą o dokładkę? Powiem Wam, że to naprawdę cudowne uczucie, a ich pełne brzuszki i zadowolone miny są najlepszą zapłatą i olbrzymią satysfakcją. Dodam, że pogoda w ostatnim tygodniu wakacji nam dopisała. Mogliśmy więc i pływać, i spacerować, i robić kolarskie wycieczki oraz robić wszystko to na co tylko mieliśmy ochotę. Wieczorami przy stoliku karcianym ogrywaliśmy się wzajemnie w makao. Czy wiecie, że ta gra jest jak rosół? Tak, tak – jak rosół. Tylu ilu graczy tyle różnych zasad. Z rosołem jest podobnie. Tyle ile kucharek – tyle różnych przepisów na ten cudowny złocisty wywar. Mieliśmy nie lada kłopot, aby ustalić jakieś wspólne zasady i porządek w grze👽, ale potem było już tylko bardzo, bardzo wesoło. Niestety wszystko,...