Ogórki małosolne (wprost ze słoja)
Lipiec się kończy, a to oznacza, że w polityce nastał sezon ogórkowy … Sezon ogórkowy rozpoczyna się i u mnie i to całkiem dosłownie :) Na początek wyciągnęłam swój największy z największych szklany słój, kupiłam dwa kilo dużych i małych ogórków i do dzieła. Przepadam za małosolnymi, które nawet jeszcze nimi nie są … No po prostu przepadam za tą surowizną :) Bardzo lubię też już te bardziej ukiszone, ech … Nie ma to jak kromka świeżego chleba z masłem i cienko pokrojonym ogórkiem małosolnym , mniam. Do kiszenia używam maleńkich ogóreczków – korniszonów i większych. Robię tak specjalnie. Najpierw kiszą się korniszonki i to je wybieram pierwsze, a potem te większe . W ten sposób mam ogórki małosolne przez kilka dobrych dni i nie wszystkie na raz :) Tym razem nie dodałam liści chrzanu bo nie miałam … oczywiście można włożyć 1-2 do smaku. W Małopolsce i na Podkarpaciu liście dodaje się obowiązkowo … Moja znajoma Małgorzata zawsze wkładała do misy w której kisiła swoj...