Posty

Wyświetlam posty z etykietą biała rzodkiew

Żeby nie było nudno … czyli ... surówka z białej rzodkwi.

Obraz
Młody chce kotleta no to ma! Ostatnio jeśli chodzi o obiady,  obracamy się w temacie kotleta, pizzy, chili con carne no i ewentualnie spaghetti lub lasagne. Wszystko oczywiście z mięsem, żadnych warzyw no bo jakże inaczej. Nawet nie próbuję inaczej bo Młody zapowiada z góry – Mamuś tylko żadnych warzyw, grzybów - jednym słowem - żadnych dodatków!  ...  Ostatnio udałam lekkie odchylenie, że pieczarka to nie grzyb, ale niestety :(  Młody zna się również na grzybach, pieczarkach i wyczuje nawet najdrobniejszy dodatek, który mięskiem nie jest :( Na dzisiejszy obiad do nudnego kotleta przygotowałam lekką, soczystą surówkę z białej rzodkwi z czarnuszką, jabłkami, pomarańczami i żurawiną. Wszystkie te składniki mój mięsożerny młody mężczyzna lubi. Niestety wobec surówki pozostał niewzruszony. Cóż, taka karma :)   Potrzebne będzie: 1 kawałek białej rzodkwi (połówka z dużej) 1 pomarańcza 1 kwaśne jabłko garść żurawiny ½  łyżeczki czarnuszki (opcjonalnie...