sobota, 31 marca 2018

Wielkanocne pierepałki i życzenia świąteczne




Dzień dobry w sobotnie przedświąteczne popołudnie 😄

Jestem ciekawa czy Wasze przygotowanie świąteczne miały podobny przebieg jak moje? …

Zaczęło się już wczoraj … Pewna, że posiadam wszystkie niezbędne składniki do wykonania swojego ulubionego mazurka pomarańczowego zaczęłam gromadzić wszystko na blacie kuchennym. Jakże było moje zdziwienie kiedy nie znalazłam w swojej spiżarni dżemu pomarańczowego. No przecież jeszcze niedawno sprawdzałam i miałam na stanie całe dwa hermetycznie zamknięte słoiki!!! (mruczałam pod nosem)
Oczywiście winny się nie znalazł (nie rozumiejąc o co mi chodzi
👱), a ja musiałam odłożyć wykonanie mazurka na dzisiejsze przedpołudnie.
 
„Dzisiaj” okazało się równie okrutne jak „wczoraj” … 😀😀😀

W doskonałym humorze rozpoczęłam sobotni poranek – prasując górę ciuchów Młodego, które rzucił  mi do prania w ostatniej chwili. Potem kilka ostatnich pociągnięć szmatką do kurzu i odkurzaczem, i wreszcie powrót do ulubionego zajęcia – wykonania mazurka. Wymyśliłam sobie naprędce, że mazurek będzie żurawinowy w białej czekoladzie. Chodzę, szukam po kuchni swojego zapasu żurawiny (całkiem niedawno zakupiłam 1,5kg) i prawie popadam w obłęd bo nie potrafię jej odnaleźć. Nagle jest! Mam! Pusty worek po mojej żurawinie …. Lekko się poirytowałam bo żurawina potrzebna mi również była do wykonania sosu żurawinowego jako dodatku do indyka. No masz ci los …  Nafuczyłam się trochę bo plany obiadu jasny szlag trafił.
Jednak najbardziej rozbawił mnie Pan K. który przyznał się do pochłonięcia całego zapasu mojej żurawiny. Ludzie! Ten człowiek zjadł całe półtora kilograma suszonej żurawiny z cukrem przez 3 tygodnie i  dziwi się czemu nie może schudnąć!!! Nie przyszło mu do głowy, że 100g żurawiny zawiera ok.347ckal!!!

Cóż, mazurek powstał, ale inny, baby upieczone, okna nie umyte (ale nie muszę się nikomu tłumaczyć) , a skoro doczytałaś/doczytałeś do końca to przyjmij moje życzenia … 


Kimkolwiek jesteś i w cokolwiek wierzysz … Nie ważne, czy na stole pojawia się u ciebie barszcz biały czy żurek przyjmij życzenia Dobrej Paschy na ten świąteczny czas Zmartwychwstania. Niechaj w twoim sercu panuje radość, a na talerzu obfitość, a z głowy niech ulecą wszystkie troski i zmartwienia.


wtorek, 20 marca 2018

Wielkanocna baba cytrynowa






Święta w moim rodzinnym domu nie mogły obejść się bez słynnego pasztetu mojej mamy oraz bez cytrynowej baby według starego,  rodzinnego przepisu. Babę przygotowuje się szybko
i prosto. Pamiętam, że już jako dziecko asystowałam mamie przy wypieku tej baby.





Składniki:
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/3 szklanki mąki kartoflanej
  • ½ kostki margaryny
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 duża cytryna
  • Kilka kropelek olejku cytrynowego – opcjonalnie
  • Łyżka margaryny i garść bułki tartej – do przygotowania blachy


Sposób przygotowania.

Margarynę roztopić.
Połączyć mąkę pszenną z ziemniaczaną oraz proszkiem do pieczenia i dobrze wymieszać.
Cytrynę wyszorować i zetrzeć z niej całą skórkę, a następnie wycisnąć z niej sok.
Do roztopionej margaryny dodać cukier i dokładnie wymieszać do całkowitego wystudzenia (można użyć miksera).
Do przestudzonej margaryny z cukrem dodawać po jednym jaju oraz po łyżce połączonych mąk z proszkiem do pieczenia – cały czas mieszając.
Na końcu dodać sok z cytryny oraz skórkę i ewentualnie olejek cytrynowy.
Wszystko dokładnie wymieszać i wstawić do nagrzanego piekarnika o temperaturze najpierw 150o C, a następnie gdy ciasto lekko wyrośnie zmienić na 180oC. Piec około 50 minut do tzw. suchego patyczka.

Wystudzoną cytrynową babę posypuję obowiązkowo cukrem pudrem, ale można ją również oblać lukrem przygotowanym
z 3/4 szklanek cukru pudru i soku z 1/2 cytryny (składniki połączyć i dobrze wymieszać) i posypać po wierzchu kandyzowaną lub otartą (świeżą) skórką cytrynową. 


Taka upieczona baba wielkanocna nie ustępuje miejsca doskonałej, puszystej babce Babci Marii (przepis znajdziecie tutaj)

wtorek, 13 marca 2018

Świąteczny karczek (pieczony w rękawie).



Specjalnością naszej kuchni rodzinnej zawsze było pieczyste. Dziś proponuję przepis na karczek pieczony w rękawie. Sam przepis jak i wykonanie jest bardzo proste i mało pracochłonne. Za to efekt – palce lizać!



Składniki:
  • Od 1,3kg do 1,5kg chudej karkówki bez kości
  • 3-5 ząbków czosnku (w zależności od pożądanej intensywności)
  • 1cebula pokrojona w piórka
  • przyprawy: sól, pieprz czarny, pieprz ziołowy,  zmielone ziele angielskie, czerwona papryka wędzona, tymianek
  • 1 łyżka musztardy

Wykonanie:
 
Karczek umyć i osuszyć.
Z wymienionych ziół przygotować mieszankę (z każdej wymienionej przyprawy pobrałam szczyptę lub odrobinę więcej) i połączyć ją z musztardą. Czosnek przepuścić przez praskę
i dodać do ziołowej pasty.
Natrzeć starannie mięso pastą, obłożyć cebulą pokrojoną
w piórka i zawinąć szczelnie w folię aluminiową. Schować do chłodnego miejsca na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Po okresie leżakowania w chodnym miejscu karczek oczyścić
z cebuli i przełożyć do rękawa. Nie dodawać ani wody, ani innych przypraw. Zamknąć szczelnie rękaw i umieścić mięso na blaszce, a następnie wsunąć do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni Celsjusza.

Piec mięso ok. 1,5 godziny.



Karczek pieczony w rękawie nadaje się do spożywania na ciepło i zimno. Sos wytworzony podczas pieczenia – zastyga – tworząc przepyszną galaretkę, którą można smarować pieczywo przed nałożeniem wędliny.


Karczek pieczony w rękawie jest obowiązkową pozycją na wielkanocnym stole i przewyższa smakiem większość wędlin zakupionych w sklepie!

czwartek, 8 marca 2018

Pasta kanapkowa z serkiem chrzanowym i rzeżuchą





W moim domu na  świątecznym wielkanocnym stole  poza  słodkim i pieczystym pojawiają się również dania dla jaroszy. Różnego rodzaju pasty, sałatki i sosy do jajek.
Obowiązkowo co roku serwuję pastę chrzanową, która doskonale sprawdza się nie tylko na kanapkach.




Składniki:
  • 1 pudełeczko serka śniadaniowego typu Mój Ulubiony czy Twój Smak
  • 1-2 łyżeczki chrzanu tartego lub domowego chrzanu, który przygotowujecie specjalnie na Wielkanoc
  • garść rzeżuchy
  • sól i pieprz do smaku 


Wykonanie:
Serek przekładam do miseczki. Dodaje chrzan, sól i pieprz (do smaku) oraz posiekaną rzeżuchę i wszystko dokładnie mieszam (serek jest wtedy bardziej grudkowaty). Można też ser z chrzanem zblendować (serek ma wtedy konsystencję gładką), a rzeżuchę położyć na kanapce.




Jeśli pasta wydaje się Wam zbyt gęsta – można dodać łyżkę stołową śmietanki 12% (lub dwie)
Pastę najlepiej przyrządzać bezpośrednio przed podaniem.



poniedziałek, 5 marca 2018

AROMAT - wydanie 12





Śniegi topnieją, mrozy lżeją, a to oznacza, że idzie Pani Wiosna
A wraz z nadchodzącą wiosną oddajemy w Wasze ręce kolejny #12 numer Magazynu Aromat.
Zapraszamy do lektury. Mamy nadzieję, że znów Was zaskoczymy czymś nowym