W duecie … czyli … pierniczki bożonarodzeniowe
Wypiekanie pierników bożonarodzeniowych to nasza rodzinna tradycja. Kiedyś dawno, dawno temu przygotowywałam ciasto sama, piekłam pierniki, a potem razem z Panem K. i maleńką Mają stawaliśmy przy kuchennym stole we troje by wspólnie ozdabiać pierniczki kolorowym lukrem, malować w śmieszne wzory, czy posypywać pomalowane pierniki kolorowymi posypkami. Potem, kiedy na świat przyszedł Młody miałam już pomocnika :) Samotnie przygotowywałam ciasto, natomiast wykrawanie i wypiekanie pierniczków odbywało się już w duecie z Młodym. Następnie czynność ozdabiania pierników wykonywaliśmy we czworo, a śmiechu było przy tym co niemiara. Niestety te czasy dawno minęły bo Maja nie mieszka już z nami, a Młody jest w takim wieku, że wypiekanie pierników z mamusią uwłaczałoby jego „męskiej godności”. Na szczęście nastały nowe czasy … Nadal co prawda przygotowuję samotnie ciasto, ale u mego boku stanął dzielnie Pan K. który nie tylko świetnie rozwałkowywał ciasto, ale też wykrawał precyzyjnie pierni...