Posty

Wyświetlam posty z etykietą bez cukru

CIASTO DAKTYLOWE (BEZ GLUTENU I DODATKU CUKRU)

Obraz
  To bardzo prosty przepis na pyszne ciasto bez dodatku cukru i mąki. Robi się je bardzo szybko i zawsze wychodzi.  U mnie posypka w wersji de lux, bo dodałam posiekanej czekolady i posiekanych orzechów włoskich, orzeszków laskowych i pistacji. Ciasto jest miękkie, wilgotne i sycące. Jego naturalna słodycz to słodkość daktyli.   Składniki na okrągłą blaszkę ok. 24-26 cm 200 g daktyli  280 ml mleka  2 jajka 150 g zmielonych płatków owsianych (bezglutenowych) 100 g zmielonych orzechów (włoskich, laskowych, pistacji) 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej  Dodatkowo 40 g posiekanych orzechów  20 g posiekanej czekolady (opcjonalnie) Przepis: Daktyle zalewamy gorącym mlekiem. Odstawiamy na około 30 minut. Miksujemy. Dodajemy resztę składników, mieszamy.  Posypujemy posiekaną czekoladą i orzechami. Przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.  Pieczemy około 35-40 minut w 170-180°C. 

Arbuzowe Love – Twój ulubiony napój na lato!

Obraz
  Arbuzowe Love – Twój ulubiony napój na lato! Bez dodatku cukru! Gdy żar leje się z nieba, ciało marzy o jednym: orzeźwieniu ! I wtedy wkracza on – Arbuzowe Love . Prosty, pyszny i tak bardzo letni, że samo jego przygotowanie przenosi Cię myślami na wakacje. To nie jest zwykły sok. To domowy, naturalny drink, który pokochasz od pierwszego łyku. Ma tylko trzy składniki (plus jeden mały sekret...), a smakuje jak milion dolarów! Składniki: 🍉 ¼ niedużego arbuza – najlepiej dobrze schłodzonego 🍋 1 duża cytryna – dla przyjemnego kwaskowego kopa 🍊 1 duża pomarańcza – wprowadza słoneczną nutę 🌿 Opcjonalnie: mięta – jeśli masz, dorzuć kilka listków dla świeżości. Ja akurat nie miałam, ale nie żałuję! Przepis: Arbuza pokrój na mniejsze kawałki. Usuń pestki i oczywiście zieloną skórkę. Cytrynę i pomarańczę dokładnie umyj, obierz ze skórki i filetuj – czyli usuń błonki i pestki, zostawiając samo soczyste wnętrze. Wszystko wrzuć do blendera (mięt...

Tabbouleh

Obraz
Wraz z nadejściem jesieni i po kilku miesięcznej przerwie spowodowanej wyjazdem w Karinę Tysiąca Jezior powracam do Was z sałatką Tabbouleh. Warmia i Mazury są piękne, ale najlepiej w domu jak mawiają i rację mają. Obiecuję poprawę i przynajmniej jeden przepis tygodniowo na początek. Moje życie stanęło znowu w takim punkcie, że całą swoją moc i energię ukierunkowuję na dbanie o dom i rodzinę oraz poszukiwanie pracy w miejscowości, w której mieszkam. Obiecałam sobie i moim kochanym mężczyznom, że nie będę już tak często wyjeżdżać i poszukam „bardziej stacjonarnej” pracy dla siebie. Ponieważ mieszkam w niewielkiej miejscowości pomiędzy Warszawą, a Lublinem nie będzie to prosta sprawa, jednak spróbuję… Kocham podróże i nowe wyzwania, które tworzą się podczas nich, ale tak naprawdę to najważniejszy jest „Dom” i wszystko co można zmieścić w tym słowie. „Dom” to drugi człowiek, który czeka na twój powrót z kubkiem gorącej kawy, którą tak lubię. „Dom” to wspólne posiłki, rozmowy i nawe...

Krem czekoladowy z bananami i orzechami laskowymi. Nutella inaczej.

Obraz
Znów stoję na rozstaju dróg. Tym razem jednak nie czuję lęku, ale przyjemne mrowienie w sercu — taki niepokój, który zamiast hamować, dodaje skrzydeł. Rok powoli dobiega końca, a ja już otwieram się na nowe. Nie czekam na wybicie północy w Sylwestra, by spisywać postanowienia. Wiem, że każda chwila może być dobrym momentem, by zrobić krok naprzód. Mam w sobie tyle energii, że mogę zacząć właśnie teraz. Nie boję się zmian planów ani korekt po drodze.  Moje życie nie jest równaniem matematycznym — to raczej żywy obraz, który codziennie mogę przemalowywać innymi barwami. Ludzie wokół się zmieniają, świat się zmienia i ja też.  I to jest piękne💖 Nie muszę mieć wszystkiego zaplanowanego od A do Z.  Daję sobie prawo do spontaniczności, do małych zboczeń z wyznaczonej ścieżki.  Dzięki temu czuję się wolna, szczęśliwa i naprawdę sobą. Dlatego stoję tu, na rozdrożu, gotowa na kolejne przygody.  Niepokój przyjmuję jak wiernego towarzysza — bo to on sprawia, że wcią...

Jajko po wiedeńsku (jajko w szklance)

Obraz
Jajko w szklance zwane jajem po wiedeńsku to jajo, które było pierwsze 😉 Pamiętam czasy, kiedy moja mama robiła mi takie jajo bardzo często na śniadanie. Zapamiętałam jego smak, słyszę jeszcze nasze rozmowy przy kuchennym stole. Cały świat stał wtedy przede mną otworem. Byłam małą, zbuntowaną dziewczynką, której mama przygotowywała zawsze jakieś smaczne potrawy, by zmniejszyć mój smutek, poprawić nastrój lub zwyczajnie dobrze i rozsądnie nakarmić. Jaja kurze posiadają są modelowym wzorcem białka, którego bardzo potrzebuje nasz organizm do prawidłowego rozwoju, a wbrew powszechnie panującym do niedawna mitom o szkodliwości  ich nadmiaru  - możemy (jeśli jesteśmy osobami zdrowymi i nie mamy przeciwwskazań lekarskich) spożywać ich nawet do 10 sztuk tygodniowo.   Jajka w szklance są doskonałym daniem, którym możemy zacząć miło dzień 🥚😃   Jest wiele improwizacji na temat jego podania. Ja wybrałam taką wersję, w której jajka w zasadzie przygotowują się same...

Słodko-kwaśny … czyli … sorbet melonowo-miętowy z lionką.

Obraz
Połowa lipca za nami, a przed nami kolejny upalny weekend. Postanowiłam ugasić pragnienie … nie wodą, nie koktajlem, a kolejnym sorbetem. Tym razem sorbet zrobiony jest z zamrożonego melona, soku z limonki, kilku listków mięty i kilku kostek lodu. To wszystko :) Wyszło pysznie, wyszło  zielono w kolorze nadziei. Mam nadzieję na dobry weekend w dobrym towarzystwie Anety – zawiozę jej zielone :) Do przygotowania sorbetu potrzebne będzie: ½ dojrzałego melona 1 limonka kilka listków mięty  (w zależności od tego jaki poziom intensywności lubicie) 3-4 kostki lodu (jeśli wasz blender nie ma funkcji kruszenia lodu – lepiej go nie dodawajcie) Jak przygotować: Dzień wcześniej melona obrałam, wydrążyłam z pestek i pokroiłam  w kostkę, a następnie włożyłam do pudełka i zamroziłam w zamrażarce. Następnego dnia, do wysokoobrotowego blendera  (mój ma ponad 3200 obrotów na minutę) włożyłam zamrożone kawałki melona i dodałam sok z  całej limonki oraz całkiem s...

Letnie wytchnienie … czyli … sorbet melonowo-pomarańczowy

Obraz
Zrobiło się naprawdę upalnie. Tak upalnie, że mój kotek nawet na ulubiony balkon przestał zaglądać. Lipcowa kanikuła w pełnym rozkwicie. Na gorące dni i gorące głowy proponuję coś dla ochłody, a jednocześnie mało słodkiego o przyjemnym orzeźwiającym smaku. Moja propozycja to sorbet z mrożonego melona z dodatkiem pomarańczy.    Potrzebne będzie: 1 duży dojrzały melon  2 pomarańcze Jak wykonać:   Melona umyć, obrać ze skórki, a następnie przepołowić. Ze środka wydrążyć wszystkie pestki. Następnie pokroić melona w kostkę i zamrozić. Pomarańcze umyć i obrać ze skórki, a następnie usunąć z nich wszystkie błony, albedo (to ta biała skórka) oraz pestki. Zamrożonego melona włożyć do  wysokoobrotowego blendera, dodać miąższ z pomarańczy i wszystko dokładnie zblendować.  Uzyskacie aromatyczny sorbet w konsystencji przypominający gęstego szejka tylko, że ten będzie o niebo zdrowszy i aromatyczniejszy. Podawać i wypić najlepiej od razu po podaniu. ...