Posty

Wyświetlam posty z etykietą śledź

Sałatka śledziowa

Obraz
                                             Sałatka śledziowa Przepis na tą sałatkę dostałam bardzo dawno temu, kiedy jako młoda mężatka i mama rozpoczynałam swoją przygodę w kuchni. Wierzcie, że po przeszło trzydziestu latach lubię nadal ją przyrządzać, bo jej smak nigdy jeszcze mi się nie znudził. Oczywiście przez te wszystkie lata przepis został parokrotnie zmodyfikowany, ale to tylko na korzyść sałatki. Składniki: 1 opakowanie śledzi w oleju 5 ziemniaków sałatkowych 1 jabłko  (można obierać ze skórki – ale niekoniecznie) ½  cebuli (białej) 1 cebula czerwona 1 pęczek szczypioru 2-3 ogórki kiszone 1 łyżka soku z cytryny – opcjonalnie (jeśli uznacie, że sałatka nie ma odpowiedniego stopnia kwaśności) Przyprawy: sól, pieprz do smaku Przepis: ...

Przepisy na Boże Narodzenie

Obraz
Zmiana pracy i dojazdy sprawiły, że czasu jest mniej, a pracy dużo. Nie oznacza to jednak, że święta zorganizuje u nas „biedra” czy inny sklep z gotowcami  :) Zresztą, każdy robi tak jak mu pasuje i jest mu wygodnie. Jeśli chcecie wiedzieć co u mnie to zaglądajcie na Instagram – tam zapewne pojawią się krótkie fotorelacje ze świątecznych przygotowań. Tymczasem Pan K. gromadzi już w naszym garażu zakupy z super listy świątecznej, aby można  było zacząć kulinarne działania. Dla Was przygotowałam, krótką ściągę co można szybko przygotować na święta. Udanego czasu w kuchni – to może być przyjemne, jeśli się wszystko odpowiednio wcześniej przygotuje i dobrze nastroi.   Zakwas na barszcz   http://sekretymaleiduze.blogspot.com/2015/12/zakwas-na-barszcz-czyli-kiszony-sok-z.html   Barszcz z uszkami   http://sekretymaleiduze.blogspot.com/2015/12/nim-zabysnie-pierwsza-gwiazda-czyli.html Świąteczna  Kapusta z pieczonymi warzywami wg Di...

Śledź czyli ostatni dzień karnawału.

Obraz
Dzisiaj oprócz Międzynarodowego Dnia Pizzy mamy również ostatni dzień karnawału potocznie zwany w niektórych regionach kraju Śledziem, Śledzikiem. Niezłe pomieszanie kulinarne, a przecież niektórzy uparcie smażą jeszcze pączki i faworki … świętujmy zatem jak kto lubi i może wszak karnawał trwa tylko do dziś. Od jutra czas postu … ale post nie musi być smutny, monotonny i nudny – przynajmniej w kuchni. Obiecuję Wam :) Na dzisiejsze ostatki przygotowałam zestaw śledzi, niektóre ukazały się już co prawda na blogu, ale właśnie dziś może Wam się przydadzą. 1 Śledzie z rodzynkami i musztardą (przepis pochodzi z bloga http://www.alemeksyk.eu/ 1/2 kg śledzi a la matias (ok.6 płatów) 3 duże cebule 2 łyżki musztardy 1 łyżka miodu 2 garści rodzynek olej słonecznikowy do zalania śledzi wykałaczki Filety śledziowe należy namoczyć w zimnej wodzie przez ok. 3 godziny zmieniając wodę po każdej godzinie moczenia. W ostatniej godzinie moczenia śledzi do wody ze śledziami nal...

I po balu Panno Lalu … czyli popielcowe … śledzie w zalewie octowej

Obraz
… „ Gdy o północy rozdzwaniały się w kościele dzwony, milkła muzyka, gasły wszędzie światła. „Po wielu domach gospodarz na lasce wnosił wiązkę śledzi przywiązanych, obnosił wkoło zapowiadając koniec dni szalonych. Po zamożniejszych rodzinach śledzie robiono z marcepanu, przynoszono na półmisku, rozrzucając wśród dziewcząt, które myśląc, że to prawdziwe, uciekały w popłochu.” A gdy domowy zegar kończył wybijać godzinę 12, godzinę przejścia od zapustów do postu, pani domu wchodziła do jadalni z półmiskiem przykrytym pokrywą. Ucztujący obstępowali ją kołem, a gospodarz podnosił pokrywę, spod której „ulatywało ptaszę, najczęściej wróbel, mające symbolizować płochość”. Na półmisku zostawały śledzie, jajka i kubek mleka, główne potrawy maślanej kolacji zwanej podkurkiem …”.*   Tak, tak, - tak się z dawien dawna bawiono i jadano (śledzie z marcepanu, jaja, śledzie, mleko ….). Ja nie próbowałam jeszcze połączenia śledzia z jajkiem i mlekiem i pewnie długo się na taki zestaw nie pokusz...

Zapusty, zapusty i po zapustach … czyli … śledzik w oleju na Ostatki.

Obraz
Ten kto się nie wyszalał w karnawale ten niewiele ma czasu by nadrobić stracony czas. Dziś ostatni dzień szalonego czasu. Możemy szaleć, pląsać, jeść mięso, używać do woli, swawolić, ale pamiętajmy, że tradycyjnie  wraz z wybiciem północy nastanie czas postu. W moim rodzinnym domu ostatki nazywano potocznie „śledziem”. Skąd taka nazwa się wzięła - nie wiem??? Rodzice nie obchodzili jakoś zbyt hucznie pożegnania karnawału. Ot, może czasem ktoś z ich dobrych znajomych czasem wpadł na „karciochy”, w które przepadali grać (zazwyczaj w Kanastę - parami). Mama przygotowywała wtedy śledzie na różne sposoby. Najbardziej uwielbiałam te zwykłe w oleju z cebulką.  Takie dzisiaj właśnie chciałam Wam zaproponować jako prostą, klasyczną i można rzec staropolską przystawkę ostatkową. Śledzie te mają również powodzenie w inny wieczór … są doskonałe na Wigilię. W ogóle są świetne przez cały rok … nie chwaląc się :) Moja Mama, a teraz ja śledzie w oleju z cebulką robię tak: porcja na...