Pełna zachwytu ... czyli brzoskwiniowe ciasto z ricottą
Jak tylko zobaczyłam tego posta u Kasi na blogu , od razu wiedziałam, że ten brzoskwiniowiec zawita również do mojej kuchni :) Fantastyczne zdjęcia Kasi podziałały na moją wyobraźnię i smak. I oto moje ciasto już też jest gotowe. Troszeczkę je urozmaiciłam orzechami i migdałami, ale tylko troszeczkę ... :) Zrobiłam je specjalnie na spotkanie z przyjaciółmi (a Oni uwielbiają takie łakocie) do których jadę i z którymi mam zamiar spędzić kilka wspaniałych chwil – wszak to już ostatki lata. Właśnie Perseidy przelatują mi nad głową kiedy piszę tego posta, a to oznacza, że nieubłagalnie zbliżamy się do końca wakacji … Czy wyczuwacie już jesień, czy jeszcze cieszycie się wakacjami i nie myślicie o ich końcu i tym co przyjdzie po nich? Dziwne lato tego roku … mięliśmy bardzo zimne czerwcowe wieczory, za to mamy upalne sierpniowe noce. Sorry, taki klimat :) Potrzebne będzie: 2 1/2 szklanki mąki pszennej 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 1/2 łyżeczki sody oczys...