Posty

Wyświetlam posty z etykietą spotkanie

Kuchnia roślinna - warsztaty kulinarne z Agatą Kornacką.

Obraz
W ubiegłą sobotę   13 lipca br. miałam okazję spotkać  Agatę – blogerkę prowadzącą bloga Czas na zielone , która propaguje zdrowy styl życia prowadząc warsztaty ze zdrowego odżywiania.  Agata Kornacka - Czas na Zielone   W słoneczne przedpołudnie razem ze swoją serdeczną przyjaciółką Katarzyną wybrałyśmy się do Lublina na spotkanie ze wcześniej wspomnianą Agatą. Tym razem warsztaty, które prowadziła poświęcone były modnym ostatnio kiszonkom. Znacie mnie i wiecie, że zakiszenie żurku czy barszczu z buraczków nie jest dla mnie problemem i wielokrotnie odwiedzając moją stronę na Facebooku lub zaglądając do mojej małej grupy wsparcia mogliście się o tym przekonać. Lubię kisić różne warzywa: marchewki, buraki, rzodkiewki, kalafiory, ogórki, paprykę, kapustę, czosnek itd. Kiszę, bo kiszonki to samo zdrowie!  Ponieważ wiedziałam, że Agata posiada niezwykle dużą wiedzę na temat kiszonek postanowiłam wybrać się do niej na warsztaty z Kasią,...

Świąteczne spotkanie u Lubelskich Blogerów Kulinarnych.

Obraz
foto. Małgorzata Łaniak Jeszcze przed świętami w Lublinie miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Piszę o spotkaniu opłatkowym LubelskiejBlogosfery Kulinarnej . Nie byłoby w tym spotkaniu niczego niezwykłego, bo przecież takich spotkań jest wiele (sama uczestniczyłam w 4 takich spotkaniach w tym roku i myślę, że to jednak było trochę za dużo), jednak spotkania naszej blogosfery kulinarnej są wyjątkowe, owocne i odbywają się bardzo rzadko. Każda z nas prowadzi bardzo aktywne życie zawodowe, blogerskie i rodzinne. Jeździmy na warsztaty, szkolimy się, uczestniczymy w pokazach,  pracujemy lub prowadzimy własne firmy, prowadzimy działalność charytatywną, a ponad to jesteśmy przede wszystkim  żonami i mamami z wszystkimi radościami i troskami. Dlatego też nasze spotkania są choćby z tego powodu wyjątkowe bo potrafimy i chcemy znaleźć czas aby spotkać się w „realu”. Zresztą to najlepsza forma komunikacji. Pracujemy i spotykamy się głównie w sieci … i jak to w sieci –...

Niezły falstart … czyli … spotkanie opłatkowe lubelskich blogerek kulinarnych.

Obraz
foto. Ryszard Kapłon Umówiłam się z nimi na 17.00 w centrum miasta w Lublinie. Do Lublina miałam pojechać z Karią. Wstępnie umówiłyśmy się na 16.00. Zabrałam z domu świeżo upieczone na to spotkanie pierogowce z makiem i wyszłam 5 minut  przed 16.00 bo na miejsce spotkania miałam nie daleko. Stoję, marznę, a Karina nie przyjeżdża … 5, 10, 15 minut... Wytrzymałam jeszcze kolejnych 15 no bo do cierpliwych istot należę, ale już lekko pienić się zaczęłam i nerwowo szukać telefonu w torebce. Zadzwoniłam gdy była 16.30. Koleżanka Karina nie odpowiedziała. Wysłałam sms’a  mniej więcej o treści: Gdzie jesteś …. ja tu czekam! Po kilkunastu minutach … tuż przed 17.00 (byłam już wtedy i wściekła, i zrozpaczona, i tak naprawdę bezradna ) oddzwoniła wyluzowana Karina :) - Hej, no ale o co chodzi? - O co chodzi? O co chodzi?! Jak zaraz po mnie nie przyjedziesz to zobaczysz o co chodzi! - powiedziałam mniej więcej coś w tym stylu. - No, ej, ale o ile ja wiem, to dzisiaj jest środa, a m...