niedziela, 9 marca 2014

Pierogi eksportowe …. czyli pierogi ruskie



Ach te pierogi …
Zawsze gdy robią się pierogi, zapełniają się domy …
Gdy pierogi robiła moja Babcia, a zazwyczaj właśnie ruskie – jej ogromne mieszkanie w starej poniemieckiej kamienicy zapełniało się ludźmi … przychodziły wszystkie córki, synkowie, wnuczki i wnuczkowie, o synowych i zięciach celowo nie wspominam – bo sami wiecie – różnie bywało :-)
A Babunia lepiła i lepiła i lepiła, a że rodzinka duża była to
i pierożków ze trzysta ulepić musiała aby dla wszystkich starczyło.
 Pamiętam Dziadka, który siedział na swoim ulubionym fotelu przy oknie i mruczał coś niezrozumiałego pod nosem. Ale kto by się tam przejmował … wszyscy kręciliśmy się przy Babuni
i z niecierpliwością czekali na swoje porcje pierogów. Czasem nawet na eksport czuli do domu nam się dostawało i wtedy … podsmażaliśmy sobie te niebiańskie pierożki na masełku (chyba na masełku, sama dobrze nie pamiętam, ale wtedy dużo rzeczy robiło się na masełku) i zajadaliśmy chrupiące popijając zsiadłym mlekiem lub kefirem …
 
Pamiętacie mleko w butelkach i mleczarzy roznoszących mleko o świcie prosto pod drzwi??? To był prawdziwy luksus i prawdziwe mleko :-)

Potrzebne będzie:
 
ciasto:
  • 2 szkl mąki
  • szczypta soli
  • 2 łyżki oleju
  • mocno ciepła woda  (tyle ile wchłonie ciasto)
farsz:
  • 1,5 – 2 kg ziemniaki
  • 0,5 kg twaróg półtłusty
  • 1 paczka bryndzy (opcjonalnie)
  • 1 szt cebula 
  • 2 łyżki oleju
  • sól, pieprz ziołowy, mięta - do smaku

Jak zrobić:
 
Przygotować ciasto na pierogi. Podobne ciasto robiłam już przy pierogach z kaszą gryczaną i serem.
Mąkę przesianą włożyć do melaksera lub pozostawić na stolnicy następnie dodaj do niej sól i olej i wyrabiaj powoli dodając wodę. „Mój” melakser ma pięć stopni prędkości więc sobie stopniowałam również natężenie wyrabiania i bardzo uważałam aby nie przesadzić z wodą. Dodawałam do momentu aż ciasto było zwarte i elastyczne i stanowiło jedną całość. Wyjęłam kulkę ciasta z melaksera, przykryłam lnianą ściereczką aby nie wyschło i zajęłam się przygotowywaniem farszu.
Wcześniej ugotowane i przestudzone ziemniaki zmielić
w maszynce lub przepuścić przez prasę ziemniaczaną. Do ziemniaczków dodać rozdrobniony ser i bryndzę (bryndza zaostrza smak), zrumienioną i przemieloną cebulkę. Dodać sól, pieprz i miętę do smaku i wszystko bardzo starannie wymieszać na gładką masę.
Ciasto wałkować, wykrawać z niego kółeczka (najlepiej szklanką), nakładać na kółeczko farszu, złożyć na pół i starannie posklejać brzegi aby przy gotowaniu pieróg się nie otworzył i
farsz z niego nie wypłynął :-(


Gotować w osolonej wodzie z dodatkiem oleju przez 3-5 min od wypłynięcia pierogów na powierzchnię garnka.
Podawać ze zrumienioną cebulką, boczkiem zrumienionym na patelni na skwaruchy lub posypane miętą i polane gęsto kwaśną śmietanką lub jogurtem. Jednak najbardziej smakują te odsmażane, rumiane i chrupiące:-)


Kumu pierogi, komu?


7 komentarzy:

  1. Moje ulubione <3
    Twoje sa piekne, maja takie pelniutkie brzuszki- dokladnie jak pierogi mojej Babci i Mamusi :)
    Mmm.. kocham przysmazane z kleksem kwasniej smietanki.
    Az milo poczytac taki wstep do wpisu :)
    Co do mleka w butelkach, to pamietam jak chodzilam z Babcia po mleko w bankach, ale butelkowe tez siedzi mi gdzies gleboko w pamieci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja chodziłam po mleko z kanką :-) Wszystko zależy chyba od regionu w jakim się mieszkało (po to mleko chodziłam tylko na wakacjach, bo ja straszny mieszczuch jestem, a o wsi to mogę tylko pomarzyć). Banka czy kanka - chyba nie istotne - ważne, że mleko było takie, że jak na zsiadłe się je postawiło, to można takie mleko było nożem kroić ... ach te czasy, te czasy zdrowej żywności i wolnego czasu :-)
    Dziękuję pięknie za docenienie moich pierożków - no właśnie takie robiła babcia Maria i staram się zawsze dorównać pierwowzorowi, a czasem to wcale nie łatwe ;-) robię wtedy po swojemu i też mam satysfakcję i tylko szkoda, że Babcia tego nie może skosztować ...
    Pozdrawiam i zapraszam wkrótce na pierogi z soczewicy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam pierogi nie tylko jeść ale i robić....różne ...różniste a jeśli chodzi o ruskie troszkę zmodyfikowałam dodając pokrojona w kostkę i podsmażoną kiełbaskę lub wędzony boczuś....hmmmm....pychota ....na moje pierogi zlatuje się cała rodzina ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Twojej rodzince :) Pewnie robisz ich mnóstwo skoro cała rodzinka się zlatuje :) Co do Twoich modyfikacji, to mniam, mniam. Ja też lubię z boczusiem, ale mój synio kręci nosem więc robię z miętą i bez boczusia :( Taka karma ...

      Usuń
  4. Pierożki to dla mnie najlepsze danie. Świetnie napisany wpis, a od siebie polecam wszystkim takie do spróbowania z skwarkami http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-pierogi-ruskie-ze-skwarkami/

    Pozdrawiam i czekam na kolejne przepisy

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierogi ruskie to u mnie numer jeden na świecie! Z bryndzą jeszcze nie robiłam, muszę spróbować :) mleczarzy nie pamiętam, ale za to podsmażanie ruskich u mnie jest obowiązkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam bryndzę, zaostrza smak pierożków ... podsmażane obowiązkowe :)
    Dziękuję za komentarz i zapraszam zawsze i o każdej porze :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję, że pozostawili Państwo swój komentarz. Wszelkie uwagi są mile widziane i czytane.
Mam nadzieję,że do zobaczenia :)