wtorek, 22 kwietnia 2014

Formuła 1 … czyli pierogi z jagodami :-)


 
Takich pierogów z jagodami jak robiła moja Mama nie robił nikt na świecie … Maja suszyła mi głowę o zrobienie takich pierogów już od roku … ale z Mają wiadomo jak jest… Jak są świeże jagody to nie ma Mai, jak jest Maja to nie ma już jagód :-( No i tak się bujałyśmy z tymi pierogami, aż do tego roku. Powiedziałam sobie jednak dość! Trudno! Mai stuka właśnie ćwierć wieku na tej planecie i zna tylko smak pierogów Buni, która już nigdy jej tych pierogów nie zrobi … trzeba stanąć na wysokości zadania, zakasać rękawy i zrobić te słynne pierożki, zanim znowu Maja zniknie na wiele miesięcy. Zakupiłam więc dwa opakowania dobrych, starannie wyselekcjonowanych dorodnych, zamrożonych jagód i przystąpiłam do dzieła …
 
Potrzebne będzie:
 
ciasto na pierogi:
2 szkl mąki
szczypta soli
2 łyżki oleju
mocno ciepła woda  (tyle ile wchłonie ciasto)

farsz:
  • 60 dkg mrożonych jagód (a najlepiej świeżych)
  • łyżka mąki kartoflanej lub zwykłej
  • łyżka cukru (opcjonalnie)

dodatki:
  • masło do polania
  • cukier
  • ½ szklanki gęstej  śmietany
  • kilka jagód do przybrania




Jak wykonać:
 
Jak wykonać ciasto na pierogi opisywałam już przy pierogach z kaszą i serem i pierogach ruskich i z soczewicą itp. itd. Metoda jest wypróbowana i nie widzę sensu jej zmieniać – co najwyżej można dodać mniej oleju (wystarczy np. 1 łyżka).
Mąkę przesianą włożyć do melaksera lub pozostawić na stolnicy następnie dodaj do niej sól i olej i wyrabiaj powoli dodając wodę. „Mój” melakser ma pięć stopni prędkości więc sobie stopniowałam również natężenie wyrabiania i bardzo uważałam aby nie przesadzić z wodą. Dodawałam do momentu aż ciasto było zwarte i elastyczne i stanowiło jedną całość. Wyjęłam kulkę ciasta z melaksera, przykryłam lnianą ściereczką aby nie wyschło i zajęłam się przygotowywaniem farszu.


Jagody tym razem są mrożone więc niewielką ich ilość przesypuję do miseczki i mieszam z niewielką ilością mąki ziemniaczanej i odrobiny cukru (wolę ziemniaczaną z cukrem ponieważ podczas gotowania pierożków fajnie żeluje). Ciasto rozwałkujcie, wykrawajcie z niego kółka, nakładajcie na kółko jagodowy farsz, złóżcie  na pół i starannie posklejajcie brzegi aby przy gotowaniu pieróg się nie otworzył i farsz z niego nie wypłynął.
 

Nie wysypujcie wszystkich jagód na raz bo wiadomo – lepienie pierogów jest pracochłonne.  W tym czasie jagody Wam się z pewnością rozpuszczą i powstanie jedna wielka breja, którą będzie trudno zlepić w pieróg. A tak … powolutku, małymi porcjami, podsypując cukrem i mąką (też z tymi składnikami bardzo ostrożnie, proszę!) będziecie mieli i czas na lepienie pierożków i gotowanie ich na wrzącej i osolonej wodzie do momentu aż nie wypłyną i jeszcze przez jakieś 3 do 5 minut.
 

Uwaga! Ciasto na pierożki z mrożonymi jagodami może być ciut grubsze niż na pierożki z farszem suchym.
 

Podaję polane sklarowanym masłem i słodzoną śmietanką.
 

Maja skakała pod sufit, mruczała przy jedzeniu … to chyba najlepsza nagroda. Chyba robię równie dobre pierogi jak Mama – no w końcu od Niej się uczyłam, Ją podglądałam :-)


6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No proszę, nie tylko w mojej rodzinie na pierogi zawsze jest czas i ochota :-). Zapraszam ...

      Usuń
  2. Kocham pierogi z jagodami. Ale sama ich nigdy nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarnowłosa - ja zrobiłam te pierogi drugi raz w życiu :-) ale nie zamierzam poprzestać ... uśmiechy na buziakach dzieci i to znaczące mruczenie pełne zadowolenia mówi mi, że musi być ciąg dalszy. Pierogi z owocami zawsze mnie przerażały, ale wiadomo, że strach ma wielkie oczy i jest przereklamowany :-) Zachęcam do własnej próby ... :-)

      Usuń
  3. Maja to ma dobrze...zazdroszczę Mai :) Mniam!!!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję, że pozostawili Państwo swój komentarz. Wszelkie uwagi są mile widziane i czytane.
Mam nadzieję,że do zobaczenia :)