poniedziałek, 4 lipca 2016

Woda miętowa.



Upał, słońce, słońce, upał...
Trwają wakacje i nadeszły bardzo ciepłe dni. Nie zapominajmy więc o uzupełnianiu płynów, Niech butelka wody będzie nieodłącznym rekwizytem podczas wakacyjnych wypraw. Woda to życie, woda to  ratunek dla naszego zmęczonego słońcem organizmu, woda to przedłużenie naszego życia w zdrowiu
i komforcie. Nie pozwólcie by wasz organizm się odwodnił.

Przeciętne zapotrzebowanie na wodę zdrowej dorosłej osoby wynosi 2-2,5l/dobę.
Płyny takie jak soki, woda, mleko, herbata, kawa itd. stanowią przeciętnie ok. 1,4 l/dobę.

Ilość wody pochodząca z pokarmów jest różnorodna i zależna od wielu czynników np. w rybach woda stanowi ok. 75% masy, ale już w rybie wędzonej – tylko ok. 47%, co związane
jest z procesem produkcyjnym.
Woda metaboliczna – powstaje w wyniku przemian metabolicznych: białek, tłuszczów
i węglowodanów. U osób zdrowych stanowi ona ok. 200–500 ml i jest zależna od wartości
energetycznej pożywienia.



Odpowiednie nawodnienie organizmu ma również duże znaczenie dla urody, a przede wszystkim dla naszej cery. Właściwa ilość wody zapewnia jędrność skóry oraz jej gładkość.
Nie wspomnę już o tym, że odpowiednie dostarczanie wody lub innych płynów ma znaczenie w procesach chorobowych takich jak osteoporoza czy choroby nerek.
Zatem ... pijmy wodę :)



Moja propozycja na smaczną wodę, letni drink bezalkoholowy.

Składniki na 1 porcję:

  • 200 ml wody mineralnej lub źródlanej
  • 1 gałązka świeżej mięty
  • 1-2 grube plasterki limonki
  • 1 plaster cytryny
    kilka kostek lodu


Przepis:

Do wysokiej szklanki włożyć miętę i plastry limonki i ugniatać tłuczkiem barmańskim do momentu aż limonka i mięta puszczą pierwsze soki. Następnie dodać kilka kostek lodu i wlać zimną wodę. Dodać plaster cytryny (można go przekroić na dwie części) i udekorować listkami mięty.
Letnie orzeźwienie i polepszenie samopoczucia gwarantowane :)





wtorek, 14 czerwca 2016

Jajko po wiedeńsku (jajko w szklance).


Jajko w szklance zwane jajem po wiedeńsku to jajo, które było pierwsze :)
Pamiętam czasy kiedy moja mama robiła mi takie jajo bardzo często na śniadanie. zapamiętałam jego smak, słyszę jeszcze nasze rozmowy przy kuchennym stole. Cały świat stał w tedy przede mną otworem. Byłam małą, zbuntowaną dziewczynką, której mama przygotowywała zawsze jakieś smaczne potrawy by zmniejszyć mój smutek, poprawić nastrój lub zwyczajnie dobrze
i rozsądnie nakarmić.




Jaja kurze posiadają wszak modelowym wzorcem białka, którego bardzo potrzebuje nasz organizm do prawidłowego rozwoju,
a wbrew powszechnie panującym do niedawna mitom
o szkodliwości  ich nadmiaru  - możemy (jeśli jesteśmy osobami zdrowymi i nie mamy przeciwwskazań lekarskich) spożywać ich nawet do 10sztuk tygodniowo.



Jajka w szklance są doskonałym daniem, którym możemy zacząć miło dzień :)
Jest wiele improwizacji na temat jajka w szklance … ja wybrałam taką wersję, w której jajka w zasadzie przygotowują się same czyli łatwo i prosto, nie rujnując portfela, a przy tym wykwintnie, szybko i smacznie.




Składniki:
  • 1-2 jajka
  • ½ łyżeczki masła
  • szczypiorek do posypania
  • sól i pieprz do smaku

Wykonanie:
W zasadzie wszystko trwa od momentu zanurzenia szklanki
z gotującą się wodą do momentu ścięcia się białka na jajku, ale od początku …
Całą szklankę, kubek (bo i tak bywało) – najlepiej sprawdzoną czyli taką, która nie pęknie w gotującej się wodzie - smarujemy masłem, wbijamy do niej umyte i świeże jajo i zanurzamy
w garnku z wrzątkiem lub gotującą się wodą do momentu aż białko się lekko zetnie. Następnie dodajemy do smaku świeżo młotkowany pieprz, sól, posiekany szczypiorek i energicznie mieszamy.
W tej niezwykle delikatnej i smacznej potrawie chodzi  o to aby białko było dobrze ścięte ale nie twarde, a żółtko płynne.
Jajo po wiedeńsku czyli w szklance podaję zwykle z chrupiącą białą bułką lub ciemnym pieczywem słonecznikowym – listek sałaty lub rzodkiewka czy pomidor na pewno nie zaszkodzą temu daniu, a wręcz przeciwnie – urozmaicą go.



Spróbujecie?
Smacznego

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Pierogi z serem i miętą (po lubelsku).




Całe życie jadałam właśnie takie pierogi na słodko ... niedawno okazało się, że są to pierogi po lubelsku.
Moja Babcia pochodziła z Galicji i podawała swoim wnukom właśnie takie pierożki. Moja Mama pochodziła z Zagłębia
i swoim dzieciakom robiła właśnie takie pierogi i śmiem wątpić aby recepturę dostała od kogoś z Lubelszczyzny
. Ja jestem ze Śląska (choć Ślązaczką nie jestem), a mieszkam na Lubelszczyźnie i kiedy przystąpiłam do projektu NIEMAPA bardzo zdziwił mnie ten przepis. Okazało się, że całe życie jadałam i teraz również sama robię i podaję w swoim domu właśnie takie pierogi po lubelsku.
Świat się jakoś zmniejszył, mieszają się nie tylko kultury i religie, ale na szczęście też potrawy regionalne.





Tak więc, dziś pierogi po lubelsku od Ślązaczki (z korzeniami  Podkarpacia i Zagłębia). Przepis wśród wielu dań letnich znajdziecie również w Magazynie Aromat (przypomnę tylko, że wydaje go Lubelska Blogosfera Kulinarna, której jestem członkiem).


PIEROGI PO LUBELSKU ... na słodko

Składniki na ciasto:
•    0,5 kg mąki pszennej
•    0,5 szklanki ciepłej wody
•    1 łyżeczka oleju rzepakowego
•    Szczypta soli
 
Składniki na farsz:
•    Ok. 0,5 kg sera białego (półtłustego)
•    10dkg cukru
•    1 żółtko
•    1 łyżka suszonej mięty
 
Wykonanie:
Aby przygotować ciasto należy połączyć mąkę
z wodą z dodatkiem soli i oleju. Wyrobić dokładnie ciasto na pierogi, a następnie odłożyć na chwilę przykrywając lnianą ściereczką aby nie wyschło. W międzyczasie przygotować ser, który należy zmielić w maszynce do mięsa lub rozdrobnić dokładnie widelcem. Do sera dodać żółtko i cukier oraz na końcu miętę i dobrze wszystko wymieszać.
Ciasto rozwałkować i wyciąć z niego szklanką kółka. 



Na kółka z ciasta nałożyć farsz serowy i zlepić dokładnie  brzegi. Tak przygotowane pierogi wrzucić na wrzącą i lekko osoloną wodę. Kiedy pierogi zaczną wypływać na powierzchnię dogotować je przez 3 minuty, a następnie wyjąć łyżką cedzakową.

Dodatkowe uwagi (własna modyfikacja):
  • Do pierogów można dodać 1 łyżkę kaszy manny lub 1 łyżkę budyniu waniliowego – ten zabieg sprawi, że  farsz na pierogi będzie pulchniejszy.
  • Pierogi podajemy ze słodką, gęstą śmietanką z cukrem
    i cynamonem.
  • Miętę suszoną można zastąpić miętą świeżą – w tym celu należy posiekać kilka listków mięty bardzo drobno i dodać je bezpośrednio do farszu.
  • Pierogi można jeść na ciepło i na zimno.


Smacznego
Szkatułka Cook

Kolejny numer Aromatu (5) już w sieci




Piąty numer Magazynu Lubelskiej Blogosfery Kulinarnej ukazał się właśnie w sieci. Zamieściliśmy w nim dużo nowych i nie publikowanych dotąd nigdzie letnich przepisów kulinarnych, przedstawiliśmy kilka przepisów kuchni lubelskiej z okazji ukazania się w Lublinie NIEMAPY. Nie zapomnieliśmy
o dzieciach, alergikach, naszych czworonożnych domowych zwierzakach, które też powinny się zdrowo odżywiać. Nasi eksperci doradzają jak wybrać odpowiednie wino do dań z grilla oraz piszą o drugim życiu rzeczy używanych. Wszystko otrzymało letnią szatę graficzną opatrzoną własnoręcznie wykonanymi zdjęciami, które pobudzą waszą wyobraźnię
i zmysły.
Czy wiecie, że jesteśmy z Wami już okrągły rok?!
Jestem pewna, że nowy numer przypadnie Wam do gustu,
a może napiszecie co o nim sadzicie, może macie jakieś sugestie lub pomysły?

Rozsmakujcie się w AROMACIE  (klikaj tutaj)

Na okładce nasza koleżanka Małgosia z bloga http://www.moderntasteblog.com/  nasza Pani grafik, dzięki której Aromat wygląda tak profesjonalnie.

niedziela, 15 maja 2016

Penne z łososia w solance z sosem śmietanowym.


Odkąd wzięłam  udział w warsztatach kulinarnych u Andrzeja Polana uwielbiam przyrządzać łososia w solance. Ten kulinarny sposób jego przygotowania wydaje mi się najzdrowszy
i najsmaczniejszy … Do tamtej pory mój łosoś był przygotowywany albo na parze, albo po prostu smażony. Teraz mój łosoś oraz inne rybki (np. dorsz, sola …) przygotowuję tylko w ten łatwy i zdrowy sposób. Nawet Pan K. nauczył się tego sposobu i przygotowuje rybki  sam podczas moich nieobecności w domu :)


 
Składniki:
 
Solanka:
  • 1 litr wody
  • 1łyżka soli
  • 1 łyżka cukru
  • 3 gałązki koperku
  • 1 gałązka świeżego rozmarynu
  • 2 gałązki lubczyku
  • 1 liść laurowy
  • 3 ziela angielskie
Sos śmietanowy:
  • 1 mały kartonik śmietanki
  • Szczypta soli
  • Szczypta cukru
  • Szczypta pieprzu
  • ½ łyżeczki soku z cytryny
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka masła lub oliwy
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki (do przybrania) lub kolendry

oraz:
  • 1 kawałek łososia bez skóry (ok. 10-15 dkg)

Przygotowanie:
 
W niewielkim rondelku przygotować ze wszystkich składników na solankę – solankę w której przygotujemy łososia.
Gdy solanka zacznie się gotować – natychmiast zdejmujemy ją
z ognia i wkładamy sprawionego łososia bez skóry i ości. Łososia trzymamy w solance ok. 5-6 minut z każdej strony. Solanka nie może się gotować!!!
Wyjmujemy łososia i rozdrabniamy go ma drobne kawałeczki by zmieszać go następnie z ugotowanym makaronem pene (rurki).
Makaron gotujemy we wrzącej i osolonej wodzie tak jak podano na opakowaniu by uzyskać makaron al dente.
Aby uzyskać smaczny i kremowy sos śmietanowy należy:
W rondelku zagrzewamy śmietankę (nie gotujemy) dodajemy do niej wyciśnięty i uduszony na maśle (uwaga, aby masło się nie przypaliło!) czosnek oraz do smaku: sól, pieprz, cukier oraz odrobinę soku z cytryny. Wszystko razem mieszamy.

Podanie:

Wyłożyć na talerze ciepły makaron, na makaron kawałeczki łososia, a następnie polewamy wszystko delikatnym sosem śmietanowym. Dekorujemy posiekaną natką pietruszki albo kolendrą.



wtorek, 26 kwietnia 2016

Lekka i wiosenna sałatka Babci Celinki



Niezwykle prosta, niezwykle świeża, niezwykle lekka,
bez zbędnych dodatków … taka jest właśnie sałatka Babci Celinki.
Przepis dostałam od Agulka. Agulek jest ukochaną wnuczką Babci Celinki :)
Mogłabym się jeszcze co nieco rozpisać o Agulku, o miłości babcinej, ale nie zrobię dziś tego … pakuję swoje rzeczy, aparat, notes i wyjeżdżam w niezwykłą podróż…
Podróż dla mnie niezwykłą, bogatą w nowe i całkiem nieznane mi doświadczenia. Wyruszam na spotkanie z nowymi ludźmi
i przyrodą.
Jeszcze tylko krótki przystanek w Warszawie, pożegnania, kilka słów …
Nieś mnie przygodo, witaj nowy świecie, niech bogowie mi sprzyjają.

A sałatka?
No tak zapomniałabym …



Co będzie potrzebne:

  • ½  selera naciowego
  • 2-3 nieduże jabłka (twarde i soczyste. Użyłam ligoli)
  • 2 papryki czerwone (użyłam tej podłużnej, spiczastej )
  • ½ opakowania kiełków (moje ulubione to te z rzodkiewki)
  • 1 łyżka miodu
  • oliwa
  • 1 duża cytryna
  • sól, pieprz do smaku

Wykonanie:
Warzywa umyć. Seler naciowy pokroić w cienkie paski,
a następnie w drobną kosteczkę. Podobnie z papryką i jabłkami, których nie obierać ze skórki. Wszystkie składniki mają być pokrojone w bardzo drobną kostkę, co nada tej sałatce wyjątkowy i niepowtarzalny smak. Do całości dodać kiełki (można ich też nie dodawać jeśli ich nie macie). Z pozostałych składników przyrządzić sos winegret i polać nim sałatkę. Wszystko dokładnie wymieszać i odstawić w chłodne miejsce na co najmniej 15minut 

Dodam tylko, że kiełki są moim ulepszeniem oryginalnej wersji.


Sałatka jest gotowa do podania. Jest doskonałą przekąską, dodatkiem do dań z grilla lub dań obiadowych.


czwartek, 7 kwietnia 2016

Pasta awokado z kaparami


To prosta, a zarazem bardzo smaczna pasta do chleba.
Na Instagramie mogliście ją już zobaczyć dużo wcześniej.
Ma kolor soczysto zielony jak wiosna o tej porze choć właściwie robię ją sobie przez cały rok na różne sposoby …
Wystarczy do wspomnianej pasty dodać świeżo pokrojonej kolendry lub zwykłej, a niezwykłej w swych właściwościach zielonej natki pietruszki lub szczypiorku i już z pasty do chleba robi się … dodatek do makaronu.
Spróbujcie, polecam.


Dla ciekawskich mogę dodać, że avocado lub jak kto woli awokado jest owocem bogatym w witaminy C, A i E – znanych powszechnie jako silne przeciwutleniacze oraz K. Ponadto w tym mięsistym owocu znajdują się też witaminy z grupy B (B6), gdzie na największą uwagę zasługuje kwas foliowy zapobiegający np. wadom wrodzonym płodu, a także mikroelementy np. miedź
i potas. Ponadto jedząc awokado dbamy profilaktycznie o nasze oczy i serce.
Jeżeli chcecie przyrządzić awokado na ciepło polecam odmianę Hass, która jest jedyną odmianą tego owocu, która po poddaniu obróbce termicznej nie wydziela mutagennych estrów kwasu arachidonowego (gdzieś to kiedyś wyczytałam – niestety nie pamiętam już gdzie).



Składniki:
  • 1 dojrzałe awokado
  • 1 mały słoiczek kaparów (orientacyjnie 2 łyżki)
  • Sok z cytryny do smaku – od ½ do 1 całej
  • Pieprz grubo mielony do smaku (opcjonalnie)

Przepis:
Owoce umyć.
Awokado przekroić na pół i wydrążyć pestkę (zachować ją),
a następnie wydrążyć ze skórki miąższ.
W misce dokładnie rozdrobnić miąższ owocu widelcem (nie polecam miksować bo uzyskamy masełko z awokado),
a następnie doprawić do smaku i własnych preferencji pieprzem (opcjonalnie) i sokiem z cytryny. Zwykle dodaję sok z całej dużej cytryny, ale polecam dozować go wg własnych upodobań smakowych.
Pozostaje jeszcze delikatnie wymieszać przygotowaną pastę
z osączonymi z zalewy kaparami i pasta do chlebka gotowa.
Do pasty nie dodałam soli bo kapary same w sobie bywają słone, a nawet za słone.
Do czego zachować pestkę z owocu awokado?
Całą pastę przekładam do szklanego pojemnika lub słoika
i zamykam ją razem z pestką. Mam wtedy gwarancję, że pasta nie ściemnieje zbyt szybko. Przechowuję ją z powodzeniem kilka dni w lodówce, a czasem dodaję pietruszkę, kolendrę lub szczypiorek i mam doskonały dodatek do makaronu.
Pasta smakuje mi najlepiej z ciemnym chlebem, najlepiej
w domu upieczonym (muszę powrócić do tego zwyczaju).



Pozdrawiam serdecznie :)