piątek, 12 grudnia 2014

Zwierzenia Kontestatorki ... czyli ... świąteczne ciasto pomarańczowo-migdałowe z polewą czekoladową (kuchnia hiszpańska)




Coś się w życiu kończy, coś się zaczyna …
I tak przez cały czas, na okrągło :)
Właśnie zakończyłam bardzo ważny okres życia w moim życiu. Okres długiej i ciężkiej pracy. Zaplanowanej z mozolnym wysiłkiem co do której efektów nikt nie miał pewności czy warto? Czy podołam? Czy do końca wytrwam….???
Jednak udało się choć nie było łatwo. Wytrwałam i jestem zadowolona.
Jeśli chodzi o efekty to już inna sprawa. Ciężka praca na pewno nie poszła na marne. Ja się zmieniłam, niestety świat wokół mnie nie i teraz to jest kolejny problem, z którym muszę się uporać.
W ogóle nie patrzę na świat jak na górę problemów tylko na zagadki i kolejne zadania do rozwiązania. Lubię łamigłówki, jestem kobietą od zadań specjalnych (kiedyś tak mnie przedstawiono w firmie -  … „a to nasza pani … od zadań specjalnych ”) Dlatego ufam, że nigdy nie może być tak źle, aby nie mogło być lepiej :)
Może przede mną kolejna życiowa rewolucja … kto wie? Może znów postawie  wszystko na głowie i wyruszę w świat z jedną przysłowiową walizką? Skoro nie może być inaczej, skoro nie mogę spełnić marzeń w inny sposób … skoro by posłodzić sobie odrobinę kawę muszę rozbić cukiernicę … trudno.
Dziś znajduję w sobie już na to siłę i moc by podążać za swoimi marzeniami. Odżyły we mnie moje stare marzenia i urodziły się nowe. Podążać chcę z nurtem a nie pod prąd. Wiem, że w końcu spotkam też siebie, zagubioną dziewczynę z przed wielu lat … mam jej tyle do opowiedzenia, może ze mną w końcu zamieszka?
 

Z tej wyjątkowej okazji upiekłam dla siebie ciasto, którym się chciałam z Wami podzielić.


 

Jeśli lubicie ciasta hiszpańskie to ono jest hiszpańskie.


 
Jeśli lubicie ciasta migdałowe to ono jest migdałowe.


 
Jeśli lubicie ciasta bez mąki to to ciasto jest bez mąki!
 
Jeśli lubicie ciasta pomarańczowe to ono jest pomarańczowe.
 
Jeśli lubicie ciasta bardzo mokre to ono jest bardzo mokre.
 
Jeśli lubicie ciasta nie zbyt słodkie to ono właśnie jest takie.
 
Jeśli lubicie ciasta z pyszną polewą czekoladową to ono jest właśnie dla Was
 
To ciasto jest inne od wszystkich, dość specyficzne, a przez to oryginalne w swym smaku i wykonaniu.
 

Ciasto wykonałam prawie pod dyktando (niczego nie zmieniałam, nic nie kombinowałam) czyli zgodnie z przepisem autorki, która od roku inspiruje moje wypieki. Maja Skorupska bo o Niej tu mowa jest autorką tego przepisu, a przynajmniej tak mi się wydaje.
 
Co będzie potrzebne:
ciasto:
  • 2 pomarańcze (około 280g), dokładnie umyte
  • 5 jajek, białka i żółtka oddzielone
  • 1 kubek  drobnego cukru
  • 2 i 1/2 kubka mielonych migdałów
  • 2 łyżki płatków migdałów, do posypania

polewa:
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 1/3 kubka śmietany kremówki
  • 1 łyżka miękkiego masła

Jak wykonać:
 
Ciasto robi się łatwo i przyjemnie.
Pomarańcze umyć.  zalać wodą i gotować przez około 1 i 1/2 godziny, aż po nakłuciu widelcem będą całkowicie miękkie. Następnie wyjąć z garnka, ostudzić, pokroić na kawałki, usunąć pestki i dokładnie zblendować na papkę. Jeśli będziecie mieli szczęście to może uda Wam się kupić pomarańcze bez pestek – tak jak mnie :)

Białka ubić na sztywno z połową cukru. Zacząć ubijanie klasycznie bez cukru. Cukier dodajemy powoli w ostatniej fazie ubijania i ubijamy jeszcze przez chwilę aby masa nabrała „lśnienia” . Żółtka ubić z drugą połową cukru w osobnej misce. Dodać pomarańcze i mieszać, aż składniki będą dobrze połączone. Dodać mielone migdały i łyżką dokładnie wymieszać.
Dodać część ubitych białek i delikatnie wmieszać, dodać drugą część i bardzo ostrożnie mieszać żeby masa nie zamieniła się w mokrą papkę i osiadła :(

Masę przełożyć do tortownicy 25-26cm wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 180'C przez około 50 - 55 minut. Jeśli zbyt bardzo się rumieni na wierzchu (Mai rumieniło się po 20 minutach, mnie po 30) można nakryć ciasto folią aluminiową by się zbytnio nie spiekło .
Po upieczeniu  i wystudzeniu ciasta – a właściwie na drugi dzień rano, bo ciasto piekłam późnym wieczorem przygotowałam polewę czekoladową (mniam)

polewa:

W rondelku podgrzać kremówkę prawie do wrzenia. Dodać połamaną na kawałki czekoladę i zostawić na chwilę, aż zmięknie. Wymieszać na gładką masę. Wmieszać masło, żeby się całkowicie rozpuściło. Pokryć czekoladą ciasto i posypać płatkami migdałów.





Zostawić w chłodnym miejscu do zastygnięcia czekolady 

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Wiesz już jak wygląda....
      Wiesz jak je zrobić ...
      Ale nie dowiesz się jak pachnie i jak smakuje dopóki go nie zrobisz :)
      Jeśli więc lubisz pomarańczowe mokre ciasta - to ciasto jest właśnie dla Ciebie :)
      Dzięki za komentarz i odwiedziny
      Pozdrawiam
      Szkat

      Usuń

Bardzo dziękuję, że pozostawili Państwo swój komentarz. Wszelkie uwagi są mile widziane i czytane.
Mam nadzieję,że do zobaczenia :)