poniedziałek, 13 lipca 2015

Jak gotował mój Tato … czyli … ziemniaki z ogórkiem.


Nie wiem po kim odziedziczyłam miłość do kulinariów, ponieważ już od najmłodszych lat mogłam podglądać wielu mistrzów kuchni. Jedną z tych osób był mój Tato… Nikt tak jak mój Tato nie potrafił zrobić wspaniałego smalcu z cebulką, doskonałej sałatki z pomidorów, ogórków i cebuli z dodatkiem przypraw. Nikt lepiej od Niego nie przyrządzał tatara z polędwicy wołowej, czy przygotowywał różnego rodzaju galarety (wieprzowej, drobiowej, mieszanej, aż doszedł do warzywnej).
Z niecierpliwością czekaliśmy kiedy śledzie jego roboty będą nadawały się do zjedzenia. W kuchni mój Tato był artystą … nie bał się wyzwań, przełamywał smaki. Wiele dań wydanych z pod jego ręki – niestety musiał zjadać sam … bo jako dzieci nie byliśmy gotowi na „takie wyzwania” :)
Tato słynął jak widać z męskiej kuchni, ale czasem czymś potrafił mnie zaskoczyć.
Takim wielkim zaskoczeniem było dla mnie danie, które dzisiaj chciałam Wam polecić.
Jako dziecko nie lubiłam mizerii. Mój Tato pewnego dnia zrobił coś takiego …


 
Potrzebne będzie:
  • Ziemniaki  (najlepiej młode)
  • Ogórki zielone (najlepiej gruntowe, ale szklarniowe-długie też mogą być)
  • Jogurt naturalny – bardzo gęsty
  • Zielona cebula lub szczypiorek
  • Koperek zielony
  • Sól i pieprz do smaku

Jak wykonać:
Nie podałam przy składnikach ilości bo nie mają one większego znaczenia. Ziemniaków powinno być mniej więcej tyle samo co ogórków, a jogurt powinien się dobrze zmieszać ze składnikami
i je dobrze ze sobą połączyć.
Ziemniaki umyć, obrać  i ugotować (można je ugotować
w mundurkach). Wystudzić, a nawet można schłodzić w lodówce. Po schłodzeniu pokroić je
w plasterki 3-4mm. Podobnie postąpić z ogórkami, czyli umyć je i obrać ze skórki, a następnie pokroić w plasterki nieco grubsze niż na mizerię. Mój Tato nie dodawał posiekanej zielonej cebuli ani koperku, ale zaręczam, że z zieleniną to danie smakuje jeszcze wyborniej. Na końcu dodać sól i pieprz do smaku i zalać wszystko jogurtem w taki sposób by składniki się dobrze połączyły, ale nie pływały w jogurcie.
W czasach kiedy Tato przygotowywał mi to danie po raz pierwszy – jogurtu nie było w sklepach, albo był wielkim rarytasem więc do połączenia ogórków z ziemniakami używał gęstej śmietany.
Na szczęście czasy się zmieniły i jogurtu mamy pod dostatkiem.


Tato sprawił, że polubiłam mizerię, ale do dziś wolę łączyć ziemniaki z ogórkiem w jedną całość – w jedno danie :)
Tak przygotowane ziemniaki z ogórkiem chętnie podaję do dań mięsnych, ale z powodzeniem również do jajka w koszulce lub jaja sadzonego. W upały chętnie zjadam jako danie główne bez dodatków.
Na zdjęciach może nie wychodzi efektownie, ale zaręczam Wam, że smakuje wybornie.

6 komentarzy:

  1. Doprawdy, wyborne, próbowałam wczoraj <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdź Maju na obiadek ... może jutro, albo w sobotę? Może być mizeria, albo coś lepszego?
      Dziękuję za komentarz i zapraszam zawsze i o każdej porze :)

      Usuń
  2. No proszę, jak łatwo można dziecko "oszukać" i przekonać do czegoś, czego wcześniej jeść nie chciało :)
    Ja tam mizerię uwielbiam od zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, można ... czasami trzeba by potem miało dobre nawyki.
      Mizeria to też teraz coś co uwielbiam ... ale z ziemniakami zawsze mnie wzrusza, a poza tym jak jest gorąco to dobre danie na upał.
      Dziękuję za komentarz i zapraszam zawsze i o każdej porze :)

      Usuń
  3. Ciekawe, a tak proste :) a ja bardzo lubię rozgniatać ziemniaki w jogurcie spod mizerii właśnie albo w zsiadłym mleku :) mnie tata nauczył jeść na przykład duszoną cebulę z kiełbaską - mniam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Według mnie najlepsze dania proste, choć wykwintnymi też nie pogardzam. W życiu kieruję się jednak prostotą i prostota mnie zachwyca ... nie mylić z prostactwem :) Wszystko co w przyrodzie nas otacza jest proste, czyste i nie skomplikowane, to ludzie komplikują sobie życie, sprawy itd.
    Ziemniaki w jogurcie? Ja rozgniatam zsiadłym mleku :) a jak byłam mała to dzieci na wsi robiły to samo z kwaśną, gęstą śmietaną ... Tęsknię za kiełbaską duszoną w cebuli ... Tata by mi zrobił :) <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję, że pozostawili Państwo swój komentarz. Wszelkie uwagi są mile widziane i czytane.
Mam nadzieję,że do zobaczenia :)