czwartek, 29 września 2016

Kawa z tygla po turecku na Dzień Kawy



To już dzisiaj ...
DZIEŃ KAWY
Lubicie?
Czarna czy biała? A może zielona?


Słodka czy gorzka?


Gorąca, a może mrożona?


Z ekspresu, rozpuszczalna, a może parzona?


Duża czy mała? …


W kubku, w filiżance, w szklance, a może w papierowym kubeczku?



Ja bez wypicia porządnego kubka kawy nie wychylam nosa
z domu.
Najbardziej lubię tę czarną, esencjonalną zaparzaną w tygielku. Czasem z imbirem, czasem z kardamonem, a nawet z chili
i pomarańczą.



Kawa z tygla po turecku – proporcje na jedną filiżankę.

Składniki:
  • 1 czubata łyżeczka świeżo zmielonej (bardzo drobno) kawy
  • 1 filiżanka wody
  • ½  łyżeczki cukru (lubię słodką kawę)
  • 1-2 ziarenka kardamonu
  • szczypta cynamonu

Wykonanie:
Do tygla (najlepiej miedzianego) wsypuję zmieloną kawę, dodaję cukier, wodę oraz rozbite w moździerzu przyprawy . Wszystko stawiam na wolnym ogniu i trzymam aż do „podniesienia się” naparu i pojawienia się niewielkiej piany – jednak kawy nie należy zagotować!
W momencie podnoszenia się kawy zdejmuję ją z ognia i czekam aż napar opadnie.
Tę czynność wykonuję trzykrotnie.
Kawy nie mieszam!
Gdy napar jest gotowy rozlewam go do małych ogrzanych filiżanek używając dodatkowo siteczka by oddzielić gęste fusy od aromatycznego naparu.
Taką lubię najbardziej.




niedziela, 25 września 2016

Pierogowa uczta




Dzisiaj pierogi …
Po długiej nieobecności w swojej kuchni postanowiłam upichcić coś dobrego dla swoich chłopaków i siebie. Nie będzie to żadna nowość (na nowości trzeba będzie jeszcze troszeczkę poczekać), ale coś co wszyscy lubią, za czym w moim domu przepadamy.
Długa rozłąka sprawiła, że jestem spragniona nie tylko bliskości moich najbliższych, ale również domowych, sprawdzonych potraw.
Owszem miałam tę wygodę, że przez kilka miesięcy nie gotowałam, nie zmywałam i nie robiłam zakupów, ale wierzcie mi, ze na długą metę tak się w moim przypadku nie da.
Przywiozłam za to ze swojego kilku miesięcznego wypadu dużo zdjęć, ciekawych anegdot, rzewnych wspomnień, zabawnych opowieści i cały bagaż nowych doświadczeń.
Już dziś wracam do Galindii (bo tam właśnie rezydowałam przez ostatnie miesiące) z nostalgią i myślę, że pewnie tam powrócę…
Wracając do pierogów ...
to najbardziej lubimy ruskie (przepis znajdziesz tutaj)
i z mięsem  i właśnie takie dziś znalazły się na moim stole.
Ponadto chciałabym Wam przypomnieć przepisy na jeszcze inne pierogi, które chętnie goszczą na naszym stole:


Pierogi z jagodami



Pierogi z soczewicą



Pierogi z soczewicą i mięsem



Pierogi z serem i miętą (na słodko)



Pierogi z kaszą gryczaną i serem
(przepis znajdziesztutaj)



Pozostaje mi tylko życzyć wszystkim smacznego i zaprosić już na kolejny post, który ukaże się niebawem.




wtorek, 13 września 2016

MAGAZYN AROMAT_wydanie 6



Witam serdecznie po długiej przerwie spowodowanej kilkumiesięczną zmianą zamieszkania i pracy. Wydarzenia te spowodowały w moim dotychczasowym życiu ogromne zmiany i nie lada zamieszanie, ale o tym kiedy już powrócę  do swego codziennego rytmu życia. Mogę tylko powiedzieć, że przez te kilka miesięcy zebrałam materiał na nie tylko książkę,
ale zarówno mógłby powstać z niego poradnik "Jak przetrwać w trudnych warunkach" :) To oczywiście tak żartem, ale na pewno skrobnę kilka krótkich felietonów, o moich przeżyciach (czasem bardzo śmiesznych, a czasem mniej) i o Mazurach oczywiście. Niestety, na moje relacje będziecie musieli jeszcze chwilę poczekać.
Tymczasem jesień powolutku zaczyna przeganiać lato, a to oznacza, że czas już na kolejny numer MAGAZYNU AROMAT, który wydajemy już od ponad roku wspólnie
z koleżankami blogerkami z Lubelskiej Blogosfery Kulinarnej. Niestety w numerze nie znajdziecie tym razem moich propozycji na jesień ponieważ wcześniej wspomniane obowiązki sprawiły, że nie ugotowałam, ani nie upiekłam niczego od kilku dobrych miesięcy. Nie powiem, ma to też
i swoje dobre strony.
Zaręczam jednak, że duchem byłam cały czas z moimi koleżankami udzielając im wsparcia.
W najnowszym Aromacie poza stałymi rubrykami możecie przeczytać o tym jak zamknąć słońce w słoikach, jak faszerować smacznie i zdrowo warzywa, jak przyrządzić jesienną, pyszną tartę  oraz ....
Zresztą sami zobaczcie :)

Magazyn Aromat już w sieci.

Zdjęcia zamieszczone w poście są autorstwa naszej koleżanki redakcyjnej Małgorzaty Łaniak