czwartek, 11 lutego 2016

Sałatka Szpinakowa


Wiem, że nie namówię wielu z Was do spróbowania tej sałatki ze względu na zawartość szpinaku, ale może chociaż przeczytajcie ten wstęp do końca :)
Sałatka ta jest bardzo prosta i powstała z potrzeby i tęsknoty za wiosną i świeżymi warzywami i owocami. Dziś kiedy rano wstałam zobaczyłam za oknem ośnieżone choinki w ogrodzie sąsiadów, a jeszcze wczoraj … jeszcze wczoraj rano zastanawiałam się nad wyjęciem z szafy sandałów bo temperatura za oknem przekraczała 15 stopni i stale rosła, ech Pani Wiosno – przybywaj!
Pomarzyć … 


Weszłam rano do sklepu i zrobiłam wiosnę najpierw w koszyku, a potem w mojej kuchni, w misce, a w końcowym efekcie na talerzu :)
Jeśli chodzi o szpinak, to w wersji surowej smakuje jak liście sałaty, a wzbogacony dodatkami  i doprawiony   dobrym, koniecznie domowym  dresingiem jest przepyszny.


 
Sałatka Szpinakowa
 
Składniki:
  • ½ opakowania szpinaku
  • ½  cukinii
  • 2-3 łodygi selera naciowego
  • 1 podłużna słodka papryka
  • 1 opakowanie pomidorków koktajlowych
  • 1 garść oliwek lub dużych kaparów
  • 1 garść natki pietruszki
  • 1 garść pestek słonecznika
  • 1 garść pestek dyni
Opcjonalnie: można dodać pokrojone w ćwiartki jajo, kawałki łososia lub kurczaka
Dresing:  przygotowałam standardowy sos winegret na miodzie
  • 100ml oliwy z oliwek
  • ½ soku z cytryny
  • 1-2 łyżeczki miodu
  • Sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
Szpinak, cukinię, łodygi selera, natkę pietruszki, pomidorki, paprykę umyć i osuszyć. Oliwki lub kapary wyjąć z zalewy
i również osuszyć na sicie.
Do dużej misy włożyć liście szpinaku, pokrojoną w kostkę lub romby paprykę i cukinię. Dodać seler pocięty na 1cm kawałeczki, poszatkowaną natkę pietruszki, oliwki lub kapary oraz pokrojone na połówki lub ćwiartki pomidorki koktajlowe.
Na patelni lekko przyrumienić pestki z dyni i słonecznika – posypać nimi sałatkę.
Przygotować sos winegret:  np. do słoika wlać oliwę, dodać miód, sok z cytryny i przyprawy. Zakręcić szczelnie słoik i energicznym ruchem barmańskim zmieszać dokładnie wszystkie składniki. 


Przygotowanym sosem polać sałatkę, która jest gotowa do podania.


wtorek, 9 lutego 2016

Śledź czyli ostatni dzień karnawału.



Dzisiaj oprócz Międzynarodowego Dnia Pizzy mamy również ostatni dzień karnawału potocznie zwany w niektórych regionach kraju Śledziem, Śledzikiem. Niezłe pomieszanie kulinarne, a przecież niektórzy uparcie smażą jeszcze pączki
i faworki … świętujmy zatem jak kto lubi i może wszak karnawał trwa tylko do dziś. Od jutra czas postu … ale post nie musi być smutny, monotonny i nudny – przynajmniej w kuchni. Obiecuję Wam :)

Na dzisiejsze ostatki przygotowałam zestaw śledzi, niektóre ukazały się już co prawda na blogu, ale właśnie dziś może Wam się przydadzą.



1 Śledzie z rodzynkami i musztardą (przepis pochodzi z bloga http://www.alemeksyk.eu/


  • 1/2 kg śledzi a la matias (ok.6 płatów)
  • 3 duże cebule
  • 2 łyżki musztardy
  • 1 łyżka miodu
  • 2 garści rodzynek
  • olej słonecznikowy do zalania śledzi
  • wykałaczki
Filety śledziowe należy namoczyć w zimnej wodzie przez ok. 3 godziny zmieniając wodę po każdej godzinie moczenia. W ostatniej godzinie moczenia śledzi do wody ze śledziami należy dodać 3 łyżki octu aby śledzie zachowały kolor, a ewentualne ości w śledziach zmiękły.W czasie gdy śledzie się moczą należy pokroić cebulę w kosteczkę i sparzyć ją na durszlaku gorącą wodą. Po trzech godzinach moczenia, śledzie wyjąć z wody, osuszyć ułóż wewnętrzną stroną do góry i przekroić wzdłuż. Następnie posmarować musztardą i zwinąć śledzia w ślimaka spinając wykałaczką.

Na dnie słoika ułóż trochę cebuli i rodzynek następnie kilka zwiniętych śledzi i zalej delikatnym olejem i ponownie powtórz czynność i tak do wypełnienia słoika lub skończenia się śledzi … są naprawdę pyszne choć połączenie tych wszystkich smaków może wydać się wam zaskakujące.

 A tu jeszcze przepis na śledzie w zalewie octowej (klik)

Przepis na śledzie w oleju (klik)





Ciasto na pizzę



Dziś Międzynarodowy Dzień Pizzy.
Przyznam się, że pizza nie należy do moich ulubionych dań
i smakołyków, ale dobrą pizzą nie pogardzę. Od jakiegoś czasu przestałam chadzać i zamawiać pizzę  do domu w swoim mieście bo jest droga, a jakość składników również pozostawia wiele do życzenia.  Natomiast jakiś czas temu otrzymałam sekretny przepis na ciasto na pizzę, które wyrabia w swojej restauracji na Kos pewien Grek - Adonis - Antonio Papas który sercem związał się z Polską. To cała historia miłosna, kulinarna – bo ów Grek jest znakomitym kucharzem i ekonomiczna … ale nie będę dziś rozwijać tych wątków bo główną rolę odgrywa dziś pizza,
a właściwie przepis na ciasto.

Uważam, że najważniejsze w pizzy jest przede wszystkim ciasto. Wygłaszam taki sąd dlatego, że dopóki nie poznałam tego wspaniałego przepisu moje pizze mimo doskonałych składników były zawsze jakieś takie  … takie sobie. Nie porywały za serce
i nie podbijały moich kubków smakowych. Dzisiaj robiąc pizze dla moich chłopaków (z serami, wędlinami) zawsze robię kawałek dla siebie – pizzę zieloną, która polega tylko na upieczeniu placka z sosem pomidorowym i odrobiną sera mozzarella lub sera koziego. Na tak upieczonym placuszku pizzy kładę dowolnie: brokuły, pomidory, kapary, rukolę, czasem świeżą bazylię, czasem jajko, czasem jakąś dojrzewającą wędlinę. O, taką pizzę lubię najbardziej :)

Jeśli chodzi o pizzę:

1 najważniejsze jest ciasto – przepis na samym końcu … cierpliwości :)
2 ważna jest mąka – najlepiej używać mąki specjalnie do pizzy.  Jeśli macie zwykłą to nie zawahajcie się jej użyć. W swojej praktyce robiłam także pizzę z mąki pełnoziarnistej pszennej
i żytniej. Z tej ostatniej – nie polecam. Robiłam z  samej Samopszy ale też doświadczenia nie były jakoś zadowalające. Natomiast mieszanina mąk dawała zadowalające rezultaty.
3 dobrze umieć zrobić dobry sos do pizzy – zapewne przepisów jest wiele na sos do pizzy. Latem robię ze świeżych pomidorów, listków bazylii, oregano, soli i pieprzu. Kiedy nie ma już pomidorów robię sos na bazie mojej domowej bazy pomidorowej (to gęsty przecier ze świeżych pomidorów) lub z ajwaru, który wszyscy lubimy (dodaję wtedy tylko posiekane świeże lub suszone zioła). Ostatecznie może być przecier ze sklepu dobrej jakości taki z kartonika z dodatkiem ziół soli
i pieprzu (możecie dodać też swoich ulubionych dodatków).

4 nie mniej ważny na pizzy jest ser. Jaki ser do pizzy? Jeszcze nie dawno sama zadawałam sobie to pytanie. Odpowiedź jest niejednoznaczna bo gusta są wybredne. Nie mniej dobrze jest dawać na pizzę ser mozzarella ten w kulce. Można go pokroić w plastry lub rozdrobnić i rozłożyć równomiernie. Dobry i bardziej dietetyczny jest ser kozi, za którym z kolei ja przepadam. Jedno jest pewne – nie kupujcie gotowych, paczkowanych serów w wiórkach. Ośmielę się tutaj napisać, że kupujecie tzw. kota w worku i to najczęściej o podejrzanej reputacji – lekko mówiąc. Jeśli  mozzarella  i kozi ser nie wchodzą w grę lepiej zakupić kawałek żółtego sera w sklepie. Moi faceci lubią mieszać kilka rodzajów żółtego sera i tak ścieramy po trochu edamskiego, gołdy, marskiego. Przed starciem dobrze ser trzymać przez chwilę w lodówce.
5 dobre dodatki do pizzy to podstawa by pizza się udała
i była smaczna.
Ciasto, sos, ser to baza dobrej pizzy. Jeśli położycie na niej kiepskie dodatki zepsujecie cały efekt. Lepiej położyć mniej ale niech będą najlepszej jakości i smaczne. Dodatki to Wasza wyobraźnia … możecie położyć naprawdę wszystko na swojej pizzy byle komponowało się smakowo. Byłam w Rzymie, w pizzerii nieopodal Coloseum gdzie w karcie proponowano 72 pizze!!! 

Ostatnio unikam zapiekania jak największej ilości składników, natomiast moi chłopcy wprost przeciwnie – uwielbiają kiedy wszystko zatapia się w serze i jeszcze życzą sobie by delikatnie posypwać serem pizzę z wierzchu … cóż demokratycznie w naszym pizzowym piecu jest.



 
A teraz już obiecany przepis na pizze rodem z Grecji :
Składniki:
  • 0,5 kg mąki,
  • 5 dkg drożdży 
  • 1/2 szklanki mleka (można zredukować ilość mleka do 1/3 objętości szklanki)
  • około 2-3 łyżki oliwy ,
  • dwie szczypty soli,
  • woda (tyle by się ciasto dobrze wyrabiało – ok. 1/3 - ½  szklanki)
  • oregano lub tymianek, bazylia ( ja dosypuję 1 łyżeczkę wybranych ziół do wyrabianego ciasta) - opcjonalnie

Wykonanie:
Drożdże rozrobić z ciepłym mlekiem i łyżką maki w miseczce na rozczyn – czekać aż urośnie.

W misie wymieszać mąkę z solą i jeśli dodajecie zioła to z suchymi ziołami.
Wyrośnięty rozczyn dodać do mąki.

Następnie dodajemy powolutku odrobinę wody, oliwy
i wyrabiamy ciasto. 

Może być robotem może być ręcznie.

Ciasto wyrobione jest elastyczne i odchodzi od ręki. 

Rozwałkowujecie kwadrat lub koło, układacie na blasze, smarujecie sosem, układacie składniki i wkładacie do pieca dobrze nagrzanego 170-180 stopni
Pieczecie wg uznania i składników jakie znajdują się na waszej pizzy.

To chyba już wszystko w tym temacie, jeśli o czymś zapomniałam … zapraszam do komentowania i wymiany doświadczeń :)   
Anula, serdecznie pozdrawiam <3



czwartek, 4 lutego 2016

Pączki z dziurką


Czy wiecie, że historia Tłustego Czwartku sięga czasów bardzo odległych … bo czasów starożytnego Rzymu?
Otóż, starożytni Rzymianie zajadając tłuste mięsiwa i kule chlebowa nadziewane słoniną i skwarkami żegnali się z zimą,
a witali z wiosną. To wszystko zakrapiali suto alkoholem.
Jak jest w naszej tradycji – prawie każdy z nas wie i doświadczył … Tłusty czwartek  początkuje obchody tzw. ostatków … zaczyna się wielkim „obżarstwem” w tłusty czwartek gdzie folgujemy sobie na różne sposoby spożywając pączki tradycyjne, bezglutenowe, dyniowe, pieczone, serowe, gryczane, donaty. Nie zapominamy przy tym o chruście czy faworkach (ciekawa jestem jakiej nazwy używacie?),  churrosach i innych słodkich specjałach, które można spożywać bezkarnie  w Tłusty Czwartek bo jak wieść gminna niesie – w ten dzień spożyte pączki i inne słodkości w ogóle nie tuczą :) :)  :)



Życzę wszystkim smacznego i zapraszam na pączka z dziurką zwane donatami lub oponkami

Składniki:
  • 1 kg maki
  • 6 żółtek
  • 1 całe jajko
  • 1 kostka masła lub margaryny
  • 1 niecała szklanka cukru (ok. ¾ lub więcej) 
  • 15dkg drożdży 
  • 1 ½ szklanki kwaśnej śmietany 18% 
  • 2 ugotowane, przestudzone i starte ziemniaki 
  • ok. 50 ml. spirytusu 
  • kilka kropli aromatu rumowy, skórka otarta z cytryny

Wykonanie :
 

Z drożdży i odrobiny cukru i łyżki mąki zrobić rozczyn.
Jaja ubić z resztą cukru na puszystą masę. Można to zrobić na parze
Wlać masę jajeczną do mąki, dodać  rozczyn drożdżowy  oraz resztę składników.
Wszystko delikatnie wymieszać, zagnieść i następnie rozwałkować na grubość 1 cm.
Na chwilę zostawić ciasto do wyrośnięcia.
Wycinać krążki formą lub szklanką, a następnie w krążku  wycinać mniejszy krążek – czyli dziurkę.
W ten sposób powstaje oponka z dziurką, która rośnie smażona na gorącym tłuszczu.
Ja smażę na smalcu, obracając oponkę z obu stron. Smażyć po ok. 2-4 min.
Trzeba być czujnym i dobrze pilnować ciasta bo oponki lubią się przypalać.
Można posypać cukrem pudrem tak jak na zdjęciach, ale można też polać lukrem i obsypać orzechami, słodką posypką, lub skórką pomarańczową.