wtorek, 29 lipca 2014

Jak papuga … czyli bezmięsne cukiniowe leczo …


Lato w pełni :) i widać to już na moich talerzach … Moi cudowni chłopcy poza domem więc moja „kuchnia odpoczywa”. Z lubością wybieram się na targ tylko po świeże zioła, warzywa i owoce. Gotuję też niezbyt wyszukane i proste potrawy, a jakże  smaczne, a jakże zdrowe i kolorowe (jak papuga) … i lekkie i nisko kaloryczne, i w dodatku bardzo syte.


Ostatnio zakupiłam cukinię i podziało się …


 Co będzie potrzebne:
  • 1 duża cukinia
  • 2-3 marchewki
  • 2-3 papryki różnokolorowe
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • ¾ kg pomidorów
  • 2-3 łyżki oliwy do przesmażenia cebulki
  • Przyprawy: sól, pieprz, zielona cubrica, kurkuma, tymianek, zielony koperek i pietruszka.

Jak wykonać:
 
Cukinię myjemy starannie i kroimy w kostkę. Marchew czyścimy, obieramy i strugamy w paski lub obierakiem we wstążki. Paprykę myjemy, czyścimy z gniazd nasiennych i kroimy w paseczki (moja propozycja). Pomidory sparzyć i obrać ze skórki,
a następnie pokroić w ćwiartki. Do tego dania wybieram niezbyt duże pomidorki, za to mogą być miękkie. Cebulę obrać i pokroić w piórka lub pół-talarki. Czosnek obrać i posiekać.
Na rozgrzanej oliwie przesmażyć najpierw czosnek, a następnie cebulę (nie rumienić jej zbytnio). Następnie dodać wstążki marchewki i delikatnie przesmażyć jeszcze z czosnkiem
i cebulką. Kolejno dodawać: cukinię, a gdy lekko zmięknie i puści sok paprykę i na końcu pomidory. Wszystko razem dusić do pożądanej miękkości. 


Ja lubię warzywa lekko twardawe
i o żywych kolorach więc nie duszę ich długo (nie używam też pokrywki – pod pokrywką warzywka tracą swój intensywny kolor). W czasie duszenia należy przyprawić potrawę. Moja propozycja to sól, pieprz, zielona cubrica, kurkuma, tymianek, ale równie dobrze możecie dodać tu swoje ulubione przyprawy (kiedyś dodawałam kumin, zioła prowansalskie i oregano).
Na koniec, najlepiej tuż przed podaniem posypujemy i mieszamy potrawę ze świeżym koperkiem i natką pietruszki.



Acha! Tym razem zostały mi 3 gotowane w mundurkach młode ziemniaczki z poprzedniego obiadu, więc obrałam je
"z mundurków" :) i pokroiłam w kosteczkę. Dodałam na samym końcu aby lekko się w potrawie ogrzały. Było pycha! Zwykle podaję jednak z ryżem.



*danie to ma wersję dla mięsożerców – czyli … czyli ….
Gdyby ktoś chciał urozmaicić to danie o kawałeczki mięsiwa to można podać to leczo z kawałkami piersi z kurczaka w ziołach przesmażonej na oliwie. Idealnie do tego pasuje.

Przepis bierze udział w sympatycznej akcji letniej:

     Cukinia 2014 Tydzień z cukinią

2 komentarze:

  1. Śliczne kolory!
    Pyszne lato na talerzu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Amber :)
      Dziękuję za wspaniały letni komentarz.
      Zapraszam ponownie.

      Usuń

Bardzo dziękuję, że pozostawili Państwo swój komentarz. Wszelkie uwagi są mile widziane i czytane.
Mam nadzieję,że do zobaczenia :)