poniedziałek, 2 czerwca 2014

Dziecięce przysmaki … czyli omlet z truskawkami



Dzień dziecka obchodzimy w moim domku na różne sposoby … W tym roku smutno :( i skromniutko :( …  ale tak już ten świat urządzono, ze jedni odchodzą, a inni przychodzą. Czujemy smutek, radość …
W mojej kuchni na Dzień Dziecka proponuję omlecik. Dzieciaki uwielbiają ten słodki i lekki omlecik ze świeżutkimi truskaweczkami i miętą. Dobrze byłoby być już z powrotem
w domu, razem ze swoimi „dzieckami” i Panem K. Czuć bliskość
i troskę, którą mnie otaczają w chwilach tak trudnych dla mnie. Jakże często jesteśmy nieporadni w wyrażaniu zwykłych
i wydawałoby się prostych uczuć. Czasami czekamy na nie latami, czasami przychodzą zbyt późno, a czasami nawet za późno …
Kochajcie swoje dzieciaki każdego dnia i mówcie im o tym, przytulajcie  - nawet gdy są już dorosłe. Każdy z nas jest przecież dzieckiem … gdzieś tam w głębi duszy (może czasem nawet o tym nie wiedzieć :) lecz są słowa i gesty, które potrafią skruszyć nawet największego twardziela).
 
A omlecik pyszny jest :)


 
Do przygotowania omlecika dla jednej osoby potrzebne będzie:
  • 2-3 jaja
  • 20ml mleka
  • 1-2 łyżki oliwy
  • 30dkg truskawek (lub więcej – wg uznania)
  • cukier puder do smaku
  • szczypta soli
  • listki mięty do przybrania (opcjonalnie)

Jak wykonać:
W miseczce roztrzepać dobrze jaja. Dodać oliwę i mleko oraz sól
i wymieszać raz jeszcze dokładnie. Jeśli macie patelnię beztłuszczową wylać mieszaninę jajeczną na patelnię i smażyć omlet na lekkim ogniu z jednej strony aż cała masa jajeczna się zetnie. Można podważać boki omleta do góry i zlewać masę jajeczną pod spód. Można też przykryć omlecik dużą pokrywką. Omlet w ten sposób stanie się również bardziej puszysty. Kiedy omlet jest już gotowy tzn. cała masa jajeczna jest z wierzchu dobrze ścięta, a od spodu zarumieniona omlecik wykładamy na duży ogrzany talerz. Można od razu przybrać omlecik pokrojonymi truskawkami i posypać cukrem pudrem lub przygotować miksturkę z wcześniej pokrojonych truskawek
i zasypanych je cukrem-pudrem by puściły sok.


 
Omlecik dekorujemy wg uznania np. listkami mięty.
 
Moje dzieciaki przepadają za taką formą omletu i chętnie pałaszują go jako II danie lub „wypasioną” formę podwieczorku. 



Smacznego dzieciaki :) i nie tylko :)


Wpis bierze udział w sympatycznej letniej akcji:
                                                                 Milion smaków truskawek

4 komentarze:

  1. Dzień dobry...
    Tak pięknie to Pani napisała,tak ciepło..Akurat dzis mam "szklane oczy",i tak jakoś trafiła Pani do mojego serca. Dziękuję. Nie bede juz dalej szukac innych przepisów na omlet. Zawsze wroce tutaj.
    Bardzo ciepło pozdrawiam. Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Mario, dziękuję za miły i ciepły komentarz. Zapraszam zawsze kiedy będzie Pani miała tylko ochotę na omlecik i nie tylko :)
      Pani słowa były mi również bardzo potrzebne. Dziękuję

      Usuń
  2. Śliczny ten omlecik, szkoda, że mój mały Trol nie chce się przekonać do truskawek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu, truskawki to tylko propozycja :) Ten sam omlecik z jagodami, poziomkami czy brzoskwiniami smakuje równie wyśmienicie. Zimą zamiast świeżych owoców nakładam dżemiki ze słoiczków .... nie ukrywam, że z własnych :) Pozdrawiam cieplutko. A Trol jak to Trol dziś nie lubi tego ... jutro czegoś innego ... Na szczęście wyrastają z tego szybciutko :)

      Usuń

Bardzo dziękuję, że pozostawili Państwo swój komentarz. Wszelkie uwagi są mile widziane i czytane.
Mam nadzieję,że do zobaczenia :)