czwartek, 6 lutego 2014

Podobno grecka ... czyli tarta serowa z pomidorami i ziołami



Nad upieczeniem tej tarty wisiało jakieś fatum … piekłyśmy ją z moją córką,
a właściwie nie piekłyśmy przez 3 dni. Najpierw dzieci wybierały z mojej prywatnej książki kucharskiej tartę, która by im odpowiadała, a wierzcie mi – dokonać tego wyboru nie było łatwo. Moja dziatwa pod względem kulinarnym jest bardzo wymagająca i powiedziałabym wybredna.
Po wielu godzinach wnikliwych wyborów tarty dzieci zdecydowały, że ma to być tarta słona. Jakiś sukces osiągnięty został i przyznam, że bardzo mnie zaskoczyły wyborem, a właściwie wskazaniem, że tarta nie ma być słodka. Po kolejnych kilku godzinach uzgodniono, że tarta ma być z serem serowa  z pomidorami. Tutaj mnie nie zaskoczyły bo na okrągło mój synek zapieka ser w pizzy, grzankach, tostach i zjada go na kanapkach z ketchupem. Wybór takiej tarty był dla mnie kolejną wariacją sera z ketchupem – niczym więcej :-)
Niestety, pierwszego dnia moja ukochana pierworodna córka w ostatniej chwili przypomniała sobie – a właściwie oświeciło ją, że będzie miała przegląd instalacji gazowej – więc nie może przyjść do nas i nie odbędzie się rodzinne pieczenie tarty.
Drugiego dnia zadzwoniła, że wymieniać będą jej liczniki na wodę :-) Gdyby nie fakt, że to właśnie ona była  sprawczynią całego zamieszania z pieczeniem tarty – pomyślałabym, że nie ma ochoty na taką zabawę. Bardzo to dziwnie, trochę śmiesznie to wyglądało -sami przyznacie.
W końcu pod wieczór udało się nam zabrać do wspólnego pieczenia tarty, babskich rozmów, których bardzo mi brakuje odkąd wyprowadziła się na własne śmieci.
Tarta się udała. Chłopcy mlaskali z zachwytu. Przez chwilę było jak za dawnych dobrych czasów.



Co będzie potrzebne:
Na ciasto: 

  • 200 g margaryny 
  • 1,5 szklanki mąki (250 g)
  • 1 jajko
  • 1 łyżka śmietany
  • szczypta soli

Na nadzienie:

  •  250 g sera typu Feta
    100 g tartego żółtego sera  typu Gouda 
  • 1/2 krążka sera typu Camembert 
  • 50g serka pleśniowego typu Lazur
  • 1/2 posiekanej papryki czerwonej 
  • 1/2 posiekanej papryki  żółtej lub zielonej 
  • 1 ząbek czosnku 
  • świeże zioła (bazylia, tymianek) 
  • 250 g pomidorków koktajlowych 
  • 2 jajka 
  • ziarna fasoli do obciążenia tarty 
  • 1 łyżka margaryny lub oliwy

Jak wykonać:
Do miski wsypać  mąkę, szczyptę soli, dodać tłuszcz  i jajko. 
Wszystko wymieszać   mikserem a następnie  szybko zagnieć. Jeśli ciasto nie chce się zagnieść dodać łyżkę śmietany.
Formę do tarty o średnicy 26cm wysmarować   tłuszczem i obsypać  mąką.
Ciasto rozwałkować  i wylepić formę  nakłuwając widelcem ciasto.
Formę z ciastem wstawić  na 10 - 15 minut do zamrażarki.
Po wyjęciu z lodówki na cieście położyć  kawałek pergaminu i wysypać na niego ziarna fasoli (które obciążą piekące się ciasto).
 Wstawić  ciasto do nagrzanego piekarnika i piec  15  - 20 minut w 200st.C.
W międzyczasie czosnek  posiekać  i razem z papryką przesmażyć na łyżce rozpuszczonej   margaryny lub oliwy. Zioła posiekać.
Ser feta zmiksować  z jajami, dodać przesmażoną paprykę, zioła i tarty ser, rozdrobniony ser typu Lazur oraz pokrojony w kosteczkę Camembert.
 Całość wymieszać.
Serek typu Feta w towarzystwie jajek nie może doczekać się wprost na zbełtanie :-)
Do zbełtanego towarzystwa Fety z jajami dołączają przesmażone papryczki i czosnek :-)

Do doborowego towarzystwa dołączają sery i zioła :-)

Jeśli ciasto wystarczająco się podpiekło – należy ostrożnie wyjąć je z piekarnika,
z formy usunąć  fasolę i pergamin.

 Na ciasto wyłożyć  masę serową i wyrównać  powierzchnię.
W ten sposób tarta jest prawie gotowa do włożenia do piekarnika. Wystarczy powkładać jeszcze umyte pomidorki i tarte można włożyć do nagrzanego piekarnika na 30-40 minut . Piec  w temperaturze 180 stopni C


Inspiracją do upieczenia takiej właśnie tarty był film zobaczony w Internecie  jakiś czas temu. 


Pozostaje mi tylko zachęcić Was do wypróbowania przepisu i potem delektowania się tartą. Nie lubię się chwalić ale jest naprawdę smaczna :-)

Na dowód tego, że jest smaczna - to oto zdjęcie. W kilka minut po tarcie nie zostało prawie ani śladu ... :-) :-)  :-)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję, że pozostawili Państwo swój komentarz. Wszelkie uwagi są mile widziane i czytane.
Mam nadzieję,że do zobaczenia :)