niedziela, 19 stycznia 2014

Ziarnko do ziarnka ... czyli ciasteczka owsiane z bakaliami i orzechami


Wieczór, nareszcie zimowa sceneria … skoczyłam do Zuzanki na małą czarną bo chciała pokazać mi swoje nowe meble. Meble meblami, a tu przy okazji wymalowany cały pokój, nowe zasłony, a i pewnie dojdzie do wymiany dywanu :-) Po takiej rewolucji należy się człowiekowi coś słodkiego. Zuzance i jej mężowi na podniesienie cukru we krwi bo od tych wszystkich zmian są strasznie, strasznie padnięci, a mnie od podziwiania cukier też spadł:-). A mebelki superowe. Muszę  popracować nad Panem K – nam też przydałyby się jakieś zmiany … malusieńkie (oczywiście).
U Zuzanki rewolucja nie rewolucja, a ciasteczka do kawusi muszą być. Dostałam jeszcze cieplusie i postanowiłam upiec takie same :-)



Co będzie potrzebne;
  • 25dkg masła
  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 opakowania cukru waniliowego
  • 1 szklanka miodu naturalnego
  • 1 szklanka płatków owsianych,
  • 1 szklanka słonecznika
  • 1 szklanka ziaren sezamu
  • 1 szklanka orzechów włoskich (zmielonych lub posiekanych)
  • ½  szklanki wiórków kokosowych
  • 1 szklanka ziarenek lnu
  • 1 szklanka rodzynków
  • 2 jaja całe + żółtko

Wykonanie:
 
Wszystkie ziarenka (płatki owsiane, słonecznik, len, sezam) uprażyć delikatnie na patelni. 




Nie polecam robić tego razem na jednej patelni bo małe ziarenka sezamu i lnu zaczną się przypalać, a duże nawet się nie zdążą przyrumienić. Zalecam robić to oddzielnie. Lepszy efekt – a chyba o to chodzi :-)
Po uprażeniu składniki te należy wystudzić.
Inne składniki wsypujemy do miski dodajemy mąkę, proszek, sodę, miód i masło oraz jaja, a także przestudzone uprażone ziarenka i zagniatamy i wyrabiamy masę na ciasteczka. Wyrabiać tak długo aż masło zostanie wchłonięte przez masę i nie będzie widoczne w masie. 



Jeśli masa będzie zbyt luźna można dosypać płatków owsianych lub mąki.
Formować małe kuleczki, które następnie należy spłaszczać po ułożeniu na blasze.
Blaszki wyłożyć najlepiej papierem do pieczenia.
Piec w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 15 minut. Trzeba bardzo uważać bo lubią się bardzo szybko przypalać!!!



 
Uwaga! Do formowania kulek warto wziąć sobie miseczkę z wodą bo bez tego ani rusz. Ja po każdej jednej kulce zanużałam swoje łapki w wodzie bo bez tego patentu nie ulepiłabym kolejnej kulki :-). Ciasteczka w fazie wykonania są lepkuśkie i ciężkie od miodu i ziaren … ptaszki miałyby radochę :-)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję, że pozostawili Państwo swój komentarz. Wszelkie uwagi są mile widziane i czytane.
Mam nadzieję,że do zobaczenia :)