sobota, 18 stycznia 2014

Kryzysowe gołąbki…. Czyli gołąbki z ryżem i mięsem (z ryżem i bez mięsa)




Ten przepis mam w głowie. Byłam świadkiem jak mam robiła gołąbki kiedy byłam brzdącem, potem pomagałam jako nastolatka (podjadając kapustę, tudzież przepyszny farsz), no i w końcu zjeżdżałam całą rodziną na gołąbki do mamuni … prawie 350 km :-) przez wiele, wiele lat...
Przez te wszystkie lata farsze ulegały modyfikacji i to wielokrotnej … kiedyś gołąbki kryzysowe były z pieczarkami, albo z papryką czerwoną i innymi ziołami. Mogły też być z kaszą i grzybami. W ostateczności z mięsem i ryżem bo mięso było rarytasem i na kartki.
Dziś mamy 18 stycznia 2014 roku i  mięso jest tańsze od kaszy gryczanej oraz papryki czerwonej (bo mamy styczeń i paprykę przywożą nam z daleka) – więc kryzysowe gołąbki mamy z mięskiem i ryżem :-) Świat na głowie stanął, ech…
Dzisiejsze gołąbki zrobiłam w dwóch wersjach:
I wersja z mięskiem i ryżem
II wersja z warzywami i ryżem
Druga wersja powstała dlatego ponieważ kapusta była tak ogromna, że zostało mi trochę liści i postanowiłam dorobić jeszcze jakiegoś innego farszu (tak na szybko :-) ).

Potrzebne będzie:
1 duża główka kapusty włoskiej. Do gołąbków należy wybierać kapustę, której liście są „luźno związane” w główce


I wariant farszu:
 

  • 4 woreczki ryżu białego
  • 60 dkg mięsa wieprzowego (np. łopatki)
  • 1 jajo
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 cebula średniej wielkości
  • 1 łyżka oliwy
  • przyprawy: sól, pieprz, chili, curry, papryka wędzona, zioła prowansalskie,  kurkuma , imbir, gałka muszkatołowa, tymianek (oczywiście przyprawy są moją propozycją – możecie je dodać wszystkie lub wybrać te, które lubicie najbardziej. Przestrzegam przed chili i imbirem – to bardzo ostre przyprawy – zwłaszcza w nadmiarze. Ja dawałam tak po niecałe pół łyżeczki… :-)).

II wariant farszu:
Ponieważ zostało mi kilka liści kapusty włoskiej …

  • 60dkg pieczarek
  • 1 duża czerwona świeża papryka
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 1 cebula
  • 1 jajo
  • 3 woreczki ryżu białego
  • 50ml oliwy
  • 1l rosołu lub bulionu warzywnego
  • Przyprawy: , pieprz, chili, curry, papryka wędzona, zioła prowansalskie,  kurkuma, zioła prowansalskie, oregano,  kumin,

Jak wykonać gołąbki z farszem I i II:

Z kapusty usunąć uszkodzone wierzchnie liście. Można nożem  wykroić głąb
i obgotować w całości w dużym garnku kapustę. Ja właśnie tak robię. Można też delikatnie „porozbierać ” kapustę na pojedyncze liście i gotować je – każdy oddzielnie we wrzącej i osolonej wodzie. Przyznam się, że to który ze sposobów jest lepszy decyduje kapusta i jej kondycja … Kiedyś porozrywałam całą kapustę gdy gotowałam ją w całości … a kiedyś liście rozpadały mi się podczas „pojedynczej” kąpieli. Dobra rada jest taka: Pani kapusta jest delikatna i trzeba na nią uważać :-).



Ugotować ryż i przestudzić.
Kiedy kapusta będzie już obgotowana należy delikatnie zdejmować z niej liście. Z liści należy pousuwać białe grube włókna – najlepiej ścinając je nożykiem lub tłukąc tłuczkiem delikatnie by nie uszkodzić liścia.

Wykonanie farszu wg wariantu I

 
Mięso zmielić w maszynce.  Cebulę posiekać i zrumienić na oliwie na złoty kolor. Na koniec mielenia  dodać cebulkę i przepuścić przez maszynkę. Mięso mielone dodać do ugotowanego i przestudzonego ryżu, dodać wszystkie przyprawy, jajko i bardzo starannie wymieszać  można przystąpić do formowania gołąbków.


Wykonanie farszu wg wariantu II




Cebulę posiekać i zrumienić na oliwie na złoty kolor. Dodać  pieczarki starte na tarce o grubych oczkach i również przesmażyć na oliwie.  Dodać wszystko do przestudzonego ryżu. Do ryżu dodać również posiekaną w drobną kostkę czerwoną paprykę oraz drobno pokrojoną natkę pietruszki oraz inne zioła (pieprz, chili, curry, papryka wędzona, zioła prowansalskie,  kurkuma, zioła prowansalskie, oregano,  kumin,). Dodać jajko wszystko dobrze wymieszać i można przystąpić do formowania gołąbków.


Wykonanie dalszej części gołąbka:

 
Na liść kapusty nakładamy farsz. 

Zawsze nakładam go u dolnej części liścia – czyli tej od której był odrywany od tzw. „głąba” – zamykam  luźno boki (czyli prawą i lewą stronę) w ten sposób ,że robi mi się taka śmieszna trąbka :-) wzdłuż całego liścia i dopiero wtedy zaczynam zawijanie.
Zawijam zdecydowanie, ściśle, dość mocno przyciskając „mojego gołębia” ale nie na tyle, aby go „udusić” czyli uszkodzić liścia. Wiem, dość to skomplikowane … zanim nie doszłam do wprawy, sama miałam z tym lada kłopoty (nie raz zdarzało się, że jedliśmy zamiast gołąbków – sam farsz podpiekany na patelni … bo „zadusiłam gołąbki” albo „porwałam im sukienki” :-))Dziś zrobiłam trzy garnki :-) i żaden nie ucierpiał – więc niech się nie martwią Ci którym coś nie wyjdzie.

Tak uformowane gołąbki układamy na liściach kapusty (aby się nie przypaliły od spodu) w żaroodpornym naczyniu lub brytfannie do pieczenia  przykrywamy
z wierzchu liśćmi kapusty (aby się nie przypaliły z wierzchu)zalewamy rosołem lub bulionem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do temp. 180 stopni na 30 min.
Podaję zwykle z sosem pieczarkowym lub pomidorowym i ziemniaczkami puree.



Mam nadzieję, że będą Wam smakowały, i że znajdziecie coś dla siebie :-)

4 komentarze:

  1. Lubię takie gołąbki, choć u nas jadamy je bez ziemniaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że można bez ziemniaków! Ja też wolę bez i w domu rodzinnym u babci Jaski jadaliśmy bez, ale pojawił się Pan K i zażyczył sobie ziemniaków :-) Swoją drogą, to jak gołąbki małe albo "pachną malizną" to te ziemniaki nie takie złe ...

      Usuń
  2. Dobre, dużo pieczarek i warzyw:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję, że pozostawili Państwo swój komentarz. Wszelkie uwagi są mile widziane i czytane.
Mam nadzieję,że do zobaczenia :)