wtorek, 23 grudnia 2014

Już czas zasiadać do stołu ... czyli życzenia na Boże Narodzenie



A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Uwierzymy kolejny raz,
W jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar,
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
Wbrew tak zwanej ironii losu....


 

Na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia życzę Wam dobrego czasu spędzonego w ciepłej i przyjaznej atmosferze z ludźmi, którzy są Wam bliscy i którzy Wam dobrze życzą. Na ten dobry czas życzę Wam odpoczynku, refleksji, ciepła i miłości. Spełniających się marzeń i nieoczekiwanych zdarzeń. Niech ten świąteczny czas będzie dla Was i dla Waszych bliskich czymś wyjątkowym i niezapomnianym. I jak w zeszłym roku na koniec życzę Wam smakowitości, pyszności i obfitości, aby nasza wspólna pasja gotowania przynosiła nam wiele zadowolenia
i radości, a naszym bliskim niesamowitych doznań kulinarnych.


poniedziałek, 22 grudnia 2014

Przysmaki św. Mikołaja ... czyli ... świąteczne czekoladowo-piernikowe muffiny






Robię je tylko raz w roku na Boże Narodzenie. Są słodkie, bardzo czekoladowe i pachną piernikami. Św. Mikołaj  wyczuwa je na kilometr i zawsze do nas przychodzi przynosząc nam piękne prezenty. Jeszcze się nie zdarzyło aby nie zjadł przygotowanych czekoladowo-piernikowych przysmaków. Zwykle pozostawia po sobie górę prezentów i masę okruszków ...



W tym roku zrobiłam nawet więcej i pozamykałam muffiny w puszkach by Święty mógł sobie wziąć na wynos. Mikołaj jednak to gość z klasą i nie bierze na wynos ... zostawił zawartość puszek nie tkniętą, a swój talerzyk dokładnie "opędzlował" pozostawiając tradycyjnie górę prezentów i masę okruchów. Pozostawił coś jeszcze ... maleńką karteczkę przylepioną do puszki z napisem "Dziękuję bardzo - daj dzieciom " :)



Co będzie potrzebne:
  • 1 i 3/4 szkl mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do piecz
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 2 łyżki kakao
  • 3/4szkl cukru pudru
  • tabliczka gorzkiej czekolady 70% - połowa do środka połowa na wierzch
  • 1szkl mleka
  • 1/3szkl oleju
  • 1 jajo
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika (najlepiej domowej)
  • 1 łyżka skórki pomarańczowej
  • 2 łyżki posiekanych orzechów włoskich
  • 2 łyżki posiekanych migdałów
  • 2 łyżki posiekanych orzechów laskowych
  • 2 łyżki płatków migdałowych do posypania 


Jak wykonać:
 

Najpierw zmieszać wszystkie suche składniki razem, a mokre oddzielnie również razem. Następnie szybko połączyć suche
i mokre i wlać ciasto do foremek do 2/3 wysokości. Piec ok 20 - 25 min w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 stopni bez termo obiegu na środkowej półce. Używam sylikonowych
i papierowych foremek więc nie smaruję ich przed nalaniem masy. Po wierzchu posypałam muffinki płatkami migdałowymi (jeszcze przed włożeniem do pieca).

Pycha :)


 .

środa, 17 grudnia 2014

Świąteczne ciastkańce … czyli ciastka bożonarodzeniowe do kawy lub herbaty


- Ciastek nigdy dość!
Zawołał Pan K. sięgając do puszki po kolejne kruche ciastko choć jego kubek po herbacie dawno stał już pusty :)
Tak, w naszym domku ciastek nigdy dość i nie tylko w naszym domu …  więc stoję już trzeci dzień i wypiekam sobie różne ciastka i ciasteczka na przedświąteczne posiedzenie kolegium redakcyjnego, na spotkanie z grupą świetnych ludzi, z którymi spotykałam się przez ostatni rok by wspólnie zrealizować pewien ważny dla nas projekt, na spotkanie z przyjaciółmi, dla przyjaciółki, dla sąsiadki, dla Zuzanki …  Lista osób, które zostaną obdarowane ciastkańcami jest długa, ciastkańców na razie dużo, ale mamy w domku „Niewidzialnego”, który podkrada ciastkańce jak nikt nie widzi.


Kto to taki? … cdn :)
 
Potrzebne będzie:
  • 2 szklanki mąki
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • spora szczypta soli
  • ok. 2 łyżki cukru
  • ok. 2 łyżki zimnego masła
  • 2 jajka roztrzepane i połączone z mlekiem do wysokości pełnej szklanki
  • 5 dag rodzynek
  • 5 dkg posiekanych drobno migdałów
  • suszona skórka pomarańczowa
  • ½ łyżeczki kardamonu
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • 1 ½ łyżeczki przyprawy do piernika (najlepiej domowej)

Jak wykonać:
Mąkę przesiej, wymieszaj z proszkiem do pieczenia, solą, cukrem, posiekaj z masłem.
Dodaj rodzynki, migdały, skórkę pomarańczową i przyprawy (kardamon, cynamon i przyprawę do piernika).
Dodaj  mleko z jajkiem, zostawiając trochę tego do posmarowania ciasteczek.
Zagnieć ciasto, w razie potrzeby można dodać nieco mąki lub mleka – w zależności od potrzeby i konsystencji ciasta.
Rozwałkuj ciasto na placek grubości ok. 1,5 cm. 


Średniej wielkości szklanką wytnij krążki. Ułóż na wyłożonej papierem blasze. Posmaruj rozmąconym w mleku jajem. Piecz w temp. 220°C ok. 10 minut na złoty kolor.

 
Najlepiej smakują do kawy lub herbaty zaraz po upieczeniu :)


Świąteczne słodkości! Słodki Prezent Korzenne przysmaki Wigilia 2014

wtorek, 16 grudnia 2014

Gwiazdka z nieba … czyli … kruche ciasteczka marcepanowe (świąteczne gwiazdki)




Chcielibyście gwiazdkę z nieba?



Hmmm … ja też :)
Niestety gwiazdki z nieba dać Wam nie mogę, ale gwiazdkę wprost z piekarnika, a i owszem :) 


Przepis zapożyczyłam sobie od Kasi z jej fajnego bloga o wdzięcznej nazwie Z rozkoszą.
Ciasteczka robi się szybko i nie są skomplikowane w wykonaniu, za to są bardzo pyszne i słodkie. Zrobiłam od razu z podwójnej porcji składników i mam ich całą masę. 


Mogę kogoś obdarować …
Idą święta, idą święta ….
Komu gwiazdkę, a komu dzwoneczek? … 



Potrzebne będzie: 
  • 250 g mąki pszennej 
  • 50 g cukru pudru 
  • 1 żółtko 
  • 150 g masła 
  • 100 g masy marcepanowej 
  • 3 krople olejku migdałowego 
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego

Jak wykonać:
 
Ze wszystkich składników zagnieść gładkie ciasto, owinąć szczelnie i włożyć je do lodówki na około godzinę. Ciasto rozwałkowujemy, wykrawamy foremkami ciasteczka, a gotowe układamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia
i wstawiamy do nagrzanego do 170 stopni piekarnika
na 10 minut (z termoobiegiem). 


 
Jeśli chodzi o masę marcepanową to kupiłam ją w dużym sklepie szwedzkim
z meblami i wyposażeniem wnętrz (wiecie o który chodzi?) ale można dostać
ją w innych dobrze zaopatrzonych sklepach lub we wszechmocnym Internecie. Można ją też zrobić samemu, ale tym razem nie mam na to ani siły, ani czasu :) 

 inspiracja : Z rozkoszą
 Świąteczne słodkości! Wigilia 2014  Słodki Prezent Korzenne przysmaki

niedziela, 14 grudnia 2014

Tomcio Paluch … czyli … świąteczne pluchy krucho drożdżowe (idealne do zup)


 
Pamiętacie pierożki z ciasta krucho-drożdżowego? Pisałam Wam wtedy, że z tego samego ciasta można zrobić jeszcze jedną prostą, a jakże smaczną rzecz. Otóż doskonale wchodzą z tego ciasta paluchy ziołowe, które podaję do barszczu czy bulionu. Doskonale sprawdzają się też podczas towarzyskich spotkań jako przekąska  - a tych przecież w najbliższym czasie czeka nas wiele. Paluchy doskonale zastępują też chipsy czy popcorn podczas meczy i innych zmagań sportowych :)


 
Do przygotowania paluchów potrzebne będzie:
  • 4 szklanki mąki krupczatki
  • 1 szklanka śmietany 30%
  • 6dag drożdży świeżych
  • 25dag masła
  • sól (czubata łyżeczka)
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka kminku (opcjonalnie)
  • 1 łyżeczka tymianku (opcjonalnie)
  • 1 łyżeczka sezamu (opcjonalnie)
  • 1 łyżeczka czarnuszki (opcjonalnie)
  •  

 
Jak zrobić:
 
Rozrobić drożdże w cukrze dodać lekko podgrzanej śmietany
i zaczekać aż wszystko podrośnie i zwiększy swoją objętość
(np. o 2 razy)
W międzyczasie mąkę przesiać, dodać masło i wyrobić do konsystencji ciasta kruchego (nie za bardzo). Ja wyrabiam swoje ciasto w misie - robotem – używając specjalnego haka do wyrabiania ciasta  (obroty na 2). Kiedy drożdże ze śmietaną wyrosną, a mąka połączy się z masłem – dodać powolutku drożdży do mąki i wyrobić ciasto na gładką kulę.


Następnie podzielić ciasto na tyle części ile będziemy dodawali ziół. Każdą część ciasta połączyć z dodatkiem i dobrze wyrobić aby zioła dobrze rozprowadzić w cieście. Każdą porcję ciasta uformować na kształt walca i odcinać maleńkie kawałeczki,
z których następnie będziecie w rękach lub na stolnicy toczyć wałeczki czyli nasze smakowite paluchy. Tak przygotowane wałeczki o różnych smakach – ja najbardziej lubię z tymiankiem i kminkiem, a Pan K. z czarnuszką – należy  wyłożyć na blachę wysmarowaną masłem lub wyłożoną papierem do pieczenia. Polecam zdecydowanie drugi wariant!


Posmarować przygotowane do wypieku paluchy  roztrzepanym jajkiem (może być z odrobiną mleka, jeśli 1 jajko to za mało)  odczekać trochę, żeby podrosły 10-15 min (można je włożyć do zimnego piekarnika i zamknąć )


Piec 25 - 30 minut w 175 stopniach Celsjusza (włożyć do zimnego piekarnika). Jeśli wyszło Wam więcej paluchów niż na jedną blachę, kolejne możecie śmiało wkładać do ciepłego …


 
Życzę smakowitości

piątek, 12 grudnia 2014

Zwierzenia Kontestatorki ... czyli ... świąteczne ciasto pomarańczowo-migdałowe z polewą czekoladową (kuchnia hiszpańska)




Coś się w życiu kończy, coś się zaczyna …
I tak przez cały czas, na okrągło :)
Właśnie zakończyłam bardzo ważny okres życia w moim życiu. Okres długiej i ciężkiej pracy. Zaplanowanej z mozolnym wysiłkiem co do której efektów nikt nie miał pewności czy warto? Czy podołam? Czy do końca wytrwam….???
Jednak udało się choć nie było łatwo. Wytrwałam i jestem zadowolona.
Jeśli chodzi o efekty to już inna sprawa. Ciężka praca na pewno nie poszła na marne. Ja się zmieniłam, niestety świat wokół mnie nie i teraz to jest kolejny problem, z którym muszę się uporać.
W ogóle nie patrzę na świat jak na górę problemów tylko na zagadki i kolejne zadania do rozwiązania. Lubię łamigłówki, jestem kobietą od zadań specjalnych (kiedyś tak mnie przedstawiono w firmie -  … „a to nasza pani … od zadań specjalnych ”) Dlatego ufam, że nigdy nie może być tak źle, aby nie mogło być lepiej :)
Może przede mną kolejna życiowa rewolucja … kto wie? Może znów postawie  wszystko na głowie i wyruszę w świat z jedną przysłowiową walizką? Skoro nie może być inaczej, skoro nie mogę spełnić marzeń w inny sposób … skoro by posłodzić sobie odrobinę kawę muszę rozbić cukiernicę … trudno.
Dziś znajduję w sobie już na to siłę i moc by podążać za swoimi marzeniami. Odżyły we mnie moje stare marzenia i urodziły się nowe. Podążać chcę z nurtem a nie pod prąd. Wiem, że w końcu spotkam też siebie, zagubioną dziewczynę z przed wielu lat … mam jej tyle do opowiedzenia, może ze mną w końcu zamieszka?
 

Z tej wyjątkowej okazji upiekłam dla siebie ciasto, którym się chciałam z Wami podzielić.


 

Jeśli lubicie ciasta hiszpańskie to ono jest hiszpańskie.


 
Jeśli lubicie ciasta migdałowe to ono jest migdałowe.


 
Jeśli lubicie ciasta bez mąki to to ciasto jest bez mąki!
 
Jeśli lubicie ciasta pomarańczowe to ono jest pomarańczowe.
 
Jeśli lubicie ciasta bardzo mokre to ono jest bardzo mokre.
 
Jeśli lubicie ciasta nie zbyt słodkie to ono właśnie jest takie.
 
Jeśli lubicie ciasta z pyszną polewą czekoladową to ono jest właśnie dla Was
 
To ciasto jest inne od wszystkich, dość specyficzne, a przez to oryginalne w swym smaku i wykonaniu.
 

Ciasto wykonałam prawie pod dyktando (niczego nie zmieniałam, nic nie kombinowałam) czyli zgodnie z przepisem autorki, która od roku inspiruje moje wypieki. Maja Skorupska bo o Niej tu mowa jest autorką tego przepisu, a przynajmniej tak mi się wydaje.
 
Co będzie potrzebne:
ciasto:
  • 2 pomarańcze (około 280g), dokładnie umyte
  • 5 jajek, białka i żółtka oddzielone
  • 1 kubek  drobnego cukru
  • 2 i 1/2 kubka mielonych migdałów
  • 2 łyżki płatków migdałów, do posypania

polewa:
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 1/3 kubka śmietany kremówki
  • 1 łyżka miękkiego masła

Jak wykonać:
 
Ciasto robi się łatwo i przyjemnie.
Pomarańcze umyć.  zalać wodą i gotować przez około 1 i 1/2 godziny, aż po nakłuciu widelcem będą całkowicie miękkie. Następnie wyjąć z garnka, ostudzić, pokroić na kawałki, usunąć pestki i dokładnie zblendować na papkę. Jeśli będziecie mieli szczęście to może uda Wam się kupić pomarańcze bez pestek – tak jak mnie :)

Białka ubić na sztywno z połową cukru. Zacząć ubijanie klasycznie bez cukru. Cukier dodajemy powoli w ostatniej fazie ubijania i ubijamy jeszcze przez chwilę aby masa nabrała „lśnienia” . Żółtka ubić z drugą połową cukru w osobnej misce. Dodać pomarańcze i mieszać, aż składniki będą dobrze połączone. Dodać mielone migdały i łyżką dokładnie wymieszać.
Dodać część ubitych białek i delikatnie wmieszać, dodać drugą część i bardzo ostrożnie mieszać żeby masa nie zamieniła się w mokrą papkę i osiadła :(

Masę przełożyć do tortownicy 25-26cm wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 180'C przez około 50 - 55 minut. Jeśli zbyt bardzo się rumieni na wierzchu (Mai rumieniło się po 20 minutach, mnie po 30) można nakryć ciasto folią aluminiową by się zbytnio nie spiekło .
Po upieczeniu  i wystudzeniu ciasta – a właściwie na drugi dzień rano, bo ciasto piekłam późnym wieczorem przygotowałam polewę czekoladową (mniam)

polewa:

W rondelku podgrzać kremówkę prawie do wrzenia. Dodać połamaną na kawałki czekoladę i zostawić na chwilę, aż zmięknie. Wymieszać na gładką masę. Wmieszać masło, żeby się całkowicie rozpuściło. Pokryć czekoladą ciasto i posypać płatkami migdałów.





Zostawić w chłodnym miejscu do zastygnięcia czekolady 

Rozterki kucharki ... czyli ... koktajl wieloowocowy z jagodą kamczacką




Nagle zrobiło się tak świątecznie … W sklepach młócą już angielskie i amerykańskie piosenki  bożonarodzeniowe abyśmy tylko broń boże nie mogli w ciszy i skupieniu zrobić spokojnie zakupów :) No ale sorry taka tradycja …
Pierwsze wypieki już za mną, pierwsze zbyteczne zakupy,
a i owszem :)
Poddać się tej magii świąt czy się nie poddać? Istnieje coś takiego czy nie istnieje? Oczekiwać i po raz kolejny mieć złudzenia, czy machnąć ręką i brać wszystko jak leci??? … A  może pogodzić się, że życie jest jak chiński sklep … wszystko pięknie wygląda do póki do niego nie wejdziesz i z bliska nie zobaczysz.
Robiąc sobie przerwę w tych dywagacjach życiowych przygotowałam tak zupełnie od czapy :) iście letni koktajl bo jak wiecie kocham lato :)


 
Potrzebne będzie:
  • 2 jabłka
  • 1 szklanka musu truskawkowego (mam własny mrożony) lub ½ opakowania truskawek mrożonych
  • 3 łyżki mrożonych jagód (jeszcze z e zbiorów lipcowych :) )
  • 2 łyżki jagody kamczackiej
  • 1 banan
  • 1 brzoskwinia (świeża)
  • 1 duża pomarańcza
  • opcjonalnie: miód lub cukier brązowy, woda  mineralna dla chętnych 


Jak wykonać:
 
Zamrożone owoce lekko rozmrozić, resztę owoców umyć obrać ze skórki i pestek oraz gniazd nasiennych. Wszystkie owoce wrzucić do blendera i dobrze zmiksować. Jeśli uważacie że jest zbyt mało słodkie możecie ciut dosłodzić, a jeśli za gęste to dolać odrobinę wody mineralnej i powtórnie zmiksować.



Z takim koktajlem mogę powrócić do swych rozmyślań, a może ktoś się ze mną podzieli na ten temat swymi przemyśleniami?

środa, 3 grudnia 2014

Orzechowiec ... czyli ... Świąteczny baton z bakaliami




Najpierw był baton dla kierowcy, który prawdę mówiąc nie zrobił wielkiej furory (nie wiedzieć czemu smakował tylko mnie,
no i może kilku jeszcze innym zakręconym osobom). Drugi
w kolejności był Baton dla Batmana (z bakaliami w dużej przewadze), który podbił już serca wielu dam i był nagrodą
w mini konkursie na mojej stronie szkatułkowej na Facebooku
( i właśnie to pewnie przyniosło mu trochę więcej splendoru). Niestety z braku czasu nie zamieściłam jeszcze przepisu na batona dla Batmana :(
Dzisiaj za to przepis na wypasionego orzechowca. Święta idą
i pomyślałam, że nie tylko pierniki pasują i gwiazdki. Baton w wersji świątecznej jak najbardziej proponuję i powiem Wam, że jest pyszny, kaloryczny i zdrowy :)




 
Co będzie potrzebne:
  • 2 lub 3 (jeśli małe) banany
  • 2 i 1/2 kubka płatków zbożowych – użyłam owsianych
    i jęczmiennych po pół
  • duża garść orzechów nerkowca (posiekałam je niezbyt mocno)
  • duża garść pistacji 
  • duża garść orzechów laskowych (posiekałam je niezbyt mocno)
  • duża garść orzechów włoskich (posiekałam je niezbyt mocno)
  • duża garść orzechów ziemnych solonych – nie siekałam ich (zostawiłam w całości)
  • 2 - 4 łyżki miodu
  • duża garść daktyli suszonych (pokrojonych na kawałki ale nie siekanych)
  • 2-3 łyżki siekanych migdałów
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka kardamonu
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • 2 garście dużych rodzynków
  • szczypta soli

Jak wykonać:
 
Banany „rozciapać” widelcem i zmieszać w misie z płatkami. Dodać miód lub syrop z agawy (ilość zależy od tego jaki baton ma być słodki – dla dorosłych daję 2 łyżki miodu, ale gdy robię go dzieciakom dodaję jeszcze trochę syropu z agawy ).
Następnie dodaję olej kokosowy (lepiej aby miał laną  miękką konsystencję – wtedy lepiej się łączy ze składnikami) sól i dobrze mieszam.
Na koniec dodaję posiekane orzechy, daktyle, migdały, rodzynki, cynamon, kardamon, sól i wszystko jeszcze raz dobrze mieszam do połączenia się składników.


 
Wykładam na małą blachę 35x20 (może być większa lub mniejsza) wyłożoną papierem do pieczenia i piekę w rozgrzanym piekarniku o temperaturze 180 stopni przez 30-40 minut aż boki batona się zezłocą.




Aby ciasto dobrze się kroiło – należy je po upieczeniu wyjąć z piekarnika, przestudzić przez chwilę, a następnie jeszcze ciepłe pokroić na pożądane kształty.

Inspiracją był
przepis Mai Skorupskiej

zBLOGowani.pl
Korzenne przysmaki